Wymowny obrazek - arogancki Stępień do dziennikarza: "niechby pan spróbował"

  

"Tworzyłem tę fundację 27 lat temu, jak pan chyba jeszcze do przedszkola chodził!" albo "bo skończymy program" lub "niechby pan spróbował". Taki pokaz arogancji dał wczoraj wieczorem w studio TVP Info były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Równocześnie jednak na najważniejsze pytania nie potrafił udzielić konkretnej odpowiedzi.

O rozmowie Michała Rachonia, gospodarza programu "Minęła 20" z sędzią Jerzym Stępniem i niektórych kuriozalnych odzywkach byłego prezesa TK informowaliśmy już wczoraj.

CZYTAJ WIĘCEJ: Popis buty na antenie TVP Info. Stępień nie chciał odpowiadać na żadne pytania Rachonia

Zachowanie Stępnia wywołało poruszenie wśród dziennikarzy i internautów. Zwracają oni uwagę nie tylko na uniki, aby nie spotkać się w studio z prof. Kamilem Zaradkiewiczem.

- Prezes Stępień odmówił wzięcia udziału w programie przede mną i ze mną. Nie wiem, czego się boi pan Stępień - stwierdził prof. Zaradkiewicz, który był gościem programu „Minęła dwudziesta”.

Stępień nie chciał odpowiadać na pytania, chętnie za to wygłaszał oświadczenia. Gdy dziennikarz próbował wracać do zasadniczego tematu, to usłyszał...

„Niech mi pan nie przerywa, bo skończymy program!”- powiedział były prezes TK.



- Niech pan te rady zatrzyma dla siebie. Ja mam swoich doradców. Jak nie wiem, co zrobić, to mogę zapytać moich doradców. Nie chcę, żeby mi pan cokolwiek radził — odpowiedział Stępień na jedno z pytań o swoją bezstronność.

- Tworzyłem tę fundację 27 lat temu, jak pan chyba jeszcze do przedszkola chodził! Już był pan na świecie czy nie? Bo młodo pan wygląda - mówił były prezes TK.

Stępień nawet groził.
- Niechby pan spróbował! - to odnośnie ewentualnego czynienia zarzutów za działalność w fundacji.

Jerzy Stępień dopytywany przez redaktora TVP Info, dlaczego nie zrezygnował ze statusu sędziego w stanie spoczynku:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie żyje szef bułgarskiego Sztabu Generalnego. Gen. Andrej Bocew miał 60 lat

/ Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W wieku 60 lat zmarł nagle szef bułgarskiego Sztabu Generalnego gen. Andrej Bocew - podało w czwartek wieczorem Ministerstwo Obrony. Bocew zajmował stanowisko szefa obrony, jak nazywane jest to stanowisko w Bułgarii, od marca 2017 r.

W latach 2011-2017 r. generał Bocew był dowódcą bułgarskich sił lądowych.

Na stanowisko szefa obrony, które do 2009 r. było określane jak w innych krajach nazwą "szef sztabu generalnego", mianował go wkrótce po objęciu urzędu w 2017 r. obecny prezydent Rumen Radew.

"Wojsko traci w jego osobie znakomitego żołnierza i dowódcę, który pozostawi swój trwały ślad w wojskowej historii Bułgarii"

- napisano w komunikacie Ministerstwa Obrony Bułgarii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts