– Według Rotha, ten dokument nie stał się potem nigdzie oficjalnym stanowiskiem niemieckich służb. Został głęboko schowany. Dokument jest zbudowany na dwóch źródłach, więc Roth uważa go za bardzo prawdopodobny – mówił w TVP Info Tomasz Sakiewicz, odnosząc się do jutrzejszej publikacji „Gazety Polskiej” na temat nowych informacji dotyczących tragedii smoleńskiej.

Niemiecki dziennikarz śledczy Jürgen Roth dotarł do pełnego raportu niemieckiego wywiadu BND na temat katastrofy smoleńskiej wraz z załącznikami. Pada w nim nazwisko rosyjskiego generała, który według źródła BND miał przyjąć od polskiego polityka zlecenie dokonania zamachu. Kolejna książka Jürgena Rotha „Smoleńsk. Spisek, który zmienił świat” będzie miał premierę 7 listopada. Jej polską edycję wyda wydawnictwo Zysk i S-ka. Jutrzejszy tygodnik „Gazeta Polska” opublikuje cały raport BND, do którego dotarł autor książki.

Na temat publikacji mówił na antenie TVP Info Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP”.

Jest to dokument źródłowy niemieckiego wywiadu, tak twierdzi Jürgen Roth, i ten dokument przetłumaczył. Nie pokazuje kopii niemieckiej, tylko od razu polskie tłumaczenie, łącznie z opisem cech tego dokumentu, czyli gdzie znajduje się pieczęć, jaka jest data i tak dalej

– zaznaczył Sakiewicz.

Jaka jest różnica między dokumentem raportu a źródłem dokumentu? Otóż źródłowy raport to jest ten dokument, na podstawie którego służby dopiero dokonują analizy, informują polityków o danym zjawisku. Można powiedzieć, że jest to informacja, która pozyskał niemiecki wywiad tylko po to, żeby nabrać opinii

– wyjaśniał naczelny „Gazety Polskiej”.

Według Rotha, ten dokument nie stał się potem nigdzie oficjalnym stanowiskiem niemieckich służb. Został głęboko schowany. Dokument jest zbudowany na dwóch źródłach, więc Roth uważa go za bardzo prawdopodobny – chodzi o prawdopodobieństwo informacji zawartych w dokumencie. Twierdzi też, że po jego poprzedniej książce na ten temat  niemieckie służby wszczęły śledztwo co do przecieku i to źródło przecieku znalazły

– podkreślił Tomasz Sakiewicz.

Więcej na ten temat w jutrzejszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.