Policjanci zatrzymali mężczyznę, który miał związek z wybuchem na warszawskim Targówku. W wyniku tego zdarzenia zginął lokator mieszkania, gdzie został podłożony ładunek. Obrażenia odniosła również postronna osoba. Zaledwie kilku dni potrzebowali śledczy, aby ustalić podejrzanego o zbrodnię. 44-letni Waldemar O. usłyszał już zarzut i został tymczasowo aresztowany przez sąd. Może mu grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło 14 października br. na warszawskim Targówku. Kilka minut przed 21 policjanci zostali powiadomieni o wybuchu w jednym z bloków. Na miejsce zostały wezwane służby medyczne oraz straż pożarna. Jak ustalili wówczas funkcjonariusze, przed jednym z mieszkań eksplodował ładunek, który śmiertelnie ranił lokatora. Mężczyzna, który w tym czasie przebywał razem z nim, trafił do szpitala.

Policjanci wspólnie ze strażakami ewakuowali natychmiast mieszkańców. Zabezpieczono miejsce zdarzenia i wezwano tam policyjnych pirotechników. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili blok, klatki schodowe, piwnice oraz najbliższe otoczenie i nie stwierdzili zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Czytaj też: Wybuch na warszawskim Targówku

Na miejscu pojawili się również policjanci ze stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw, funkcjonariusze wydziału do zwalczania aktów terroru CBŚP oraz prokuratorzy z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Warszawie. Śledczy pracowali tam kilkanaście godzin, zbierając materiał dowodowy. Już z pierwszych informacji wynikało, że wybuch nie miał charakteru terrorystycznego.

Postępowanie w związku z tym zdarzeniem wszczęła Prokuratura Krajowa w Warszawie. 

Śledczy rozpatrywali kilka hipotez, w tym porachunki na tle finansowym. Żmudna praca bardzo szybko przyniosła efekty. Kilka dni po zdarzeniu funkcjonariusze ustalili mężczyznę podejrzewanego o dokonanie tego czynu.

W ostatni piątek rano policjanci wspierani przez wydział realizacyjny KSP zatrzymali Waldemara O. w miejscu zamieszkania. Z informacji policjantów wynika, że 44-latek prowadził z ofiarą wspólny biznes. Niewykluczone, że motywem jego działania mogły być rozliczenia finansowe. Po przeprowadzeniu czynności procesowych, w tym wizji lokalnej, mężczyzna został doprowadzony do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Warszawie, gdzie usłyszał zarzut.

Waldemar O. jest podejrzany o zabójstwo z użyciem materiałów wybuchowych. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.