"Newsweek" szykuje atak na Cenckiewicza. "Nareszcie!" - kpi historyk. - "Piszcie towarzysze"

  

"Ja – „nafciarz Macierewicza”, tropiciel agentów i likwidator WSI, zaufany Macierewicza i znajomy… Misiewicza – i nic" - kpi z "Newsweeka" profesor Sławomir Cenckiewicz poniekąd dziwiąc się, że dotychczas nie został zaatakowany przez ludzi Tomasza Lisa za działania jako dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. "Nareszcie" - ogłosił dzisiaj sarkastycznie. Wkrótce ma się pojawić spodziewana publikacja atakująca Cenckiewicza.

O skandalicznych artykułach pisanych przez ludzi z redakcji "Newsweeka" informowaliśmy wielokrotnie. Oczywiście, kierunek ataku jest doskonale znany. Tomasz Lis zresztą nie ukrywa swoich sympatii politycznych.

CZYTAJ WIĘCEJ: PWPW kontra Newsweek. Spółka żąda przeprosin i zadośćuczynienia za oszczerstwa

Takie teksty były w "Newsweeku" i zapewne jeszcze będą. Jeden nawet już wkrótce. Dowiedział się o tym prof. Sławomir Cenckiewicz. I ogłosił na portalu społecznościowym.

"Nareszcie! Od miesięcy zastanawiałem się dlaczego cyngle z GW i Newsweeka nie opisują moich rządów w WBH pomimo przeprowadzanych zmian, reform strukturalnych, likwidacji stanowisk pracy, zatrudniania nowych pracowników i zwolnień" - pisze dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.


"Ja – „nafciarz Macierewicza”, tropiciel agentów i likwidator WSI, zaufany Macierewicza i znajomy… Misiewicza – i nic. Pisali tylko, że rządzę rzekomo IPN, gdzie mam „wyznawczynie” bez dorobku w dodatku. Wiadomo!" - ironizował.

"No i dowiedziałem wreszcie via Siedlce (tam na uniwersytecie jest przytulisko komunistów – byłych politruków LWP oraz pracowników WIH i CAW, którzy udają historyków wojskowości, ale ciśnienia nie wytrzymują i ogłaszają koniec mój!), że w Newsweeku będzie tekst o mnie, ale tym razem jako dyrektorze WBH!"


Profesor zdradza nawet tezy publikacji "Newsweeka", który należy się spodziewać.

W każdym razie krety i źródła osobowe niezadowolone z obrotu spraw w wojskowej sieci archiwalnej i WBH będące na kontakcie swoich promotorów z Siedlec wyposażyły cyngli z Newsweeka w sensacyjne wieści z których ma wynikać, że jestem:
1) KRYPTOKOMUCHEM sterowanym przez duet: politruka (zastępcę dyrektora WBH, którego ich zdaniem powinienem wyrzucić) i szefową archiwum (której miałem zapłacić 500-złotową – 500 PLUS - podwyżką za przyniesienie teczki Dukaczewskiego, którą notabene sam znalazłem w bazie ewidencyjnej CAW). 
2) MANIPULOWANYM I OTOCZONYM PRZEZ GORSZYCH ODE MNIE LUDZI - mój zastępca-politruk ma żelazną ręką rządzić WBH jak mnie nie ma, a szefowa archiwum – wiadomo, człowiek reżimu Komorowsko-Tuskowego w CAW – mną manipuluje i przynosi co jakiś czas interesujące „teczki” przez co rośnie w mych oczach;
3) ŻĄDNYM WRAŻEŃ PODRÓŻNIKIEM krajowym i zagranicznym (za WASZE pieniądze) nie bywającym prawie w pracy (jejku jak ja nie znoszę podróży a te które rzadko odbywać muszę opisuję w mediach i na FB );
4) PROPAGUJĄCYM KOLESIOSTWO szefem, bo zatrudniłem „kumpla” z IPN na dyrektora archiwum w Oleśnicy, który prawie w ogóle w pracy nie bywa – niebieski ptak jeden niedobry;
5) GROMADZĄCYM HAKOWNIE szefem (wiadomo „Człowiek z teczką”), który miesięcznie bezprawnie zasysa 4,5 tys. stron odbitek archiwalnych (jak mnie w pracy nie ma to jak ja to przeglądam!) za które w dodatku nie płacę! Niezła statystyka, choć za kopie cyfrowe dokumentów nikt w WBH już nie płaci (wprowadziłem możliwość darmowego fotografowania akt), ale i tak mniejsza jak w przeszłości, kiedy kserowano za darmo na taką skalę, że dokumentów oryginalnych doszukać się dzisiaj nie możemy…

A zatem nic nowego! Wszystko to już było!

Piszcie towarzysze, piszcie i oskarżajcie! 


CAŁY WPIS S. CENCKIEWICZA TUTAJ
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prowokatorzy w haniebny sposób atakują Kościół Katolicki. Kto lubi wpis? Tak, to sam Paweł Rabiej!

Paweł Rabiej / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej to jeden z najgłośniejszych zwolenników tolerancji. Staje też często w obronie środowisk LGBT. Kiedy jednak w sieci pojawiają się plugawe wpisy obrażające uczucia katolików lub atakujące kapłanów, wtedy zastępca Rafała Trzaskowskiego zachowuje się inaczej. Niedawno "polubił" skandaliczną grafikę.

Na skandalicznej grafice zamieszczonej na Twitterze przez anonimowego użytkownika, posługującego się nickiem "Viki" widzimy postać katolickiego księdza (wskazuje na to ubiór) dokonującego czynności seksualnej z dzieckiem i wskazującego kierunek dla osób, które uzbrojone "polują" na homoseksualistów, stojących pod tęczą.

Tego typu grafiki w mediach społecznościowych są często umieszczane przez anonimowych trolli. Ich cel jest jeden - prowokacja. W tym przypadku prowokacja na skandalicznie niskim poziomie.

Jednak - co ciekawe - grafikę uderzającą w Kościół Katolicki polubił na Twitterze... sam wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Tak, ten sam, który na ustach ma tolerancję dla różnych środowisk.

Jak widać, tolerancja nie przeszkadza w promowaniu grafik, które w skandaliczny sposób uderzają w Kościół Katolicki i kapłanów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl