Legia wraca do walki w Ekstraklasie po przerwie na mecze reprezentacji. Jacek Magiera w końcu miał czas, aby popracować z drużyną nad schematami taktycznymi i przekazać jej swoją filozofię. Aż dziesięciu graczy „Wojskowych” wyjechało na kadrę, ale Magiera i tak jest zadowolony z wykonanej pracy.


- Wszystko co sobie założyliśmy zostało zrobione - stwierdził „Magic” przed wyjazdem do Szczecina. - Czy wyjazdy piłkarzy były dla mnie problemem? Dla mnie nie ma słowa problem. To jest wkalkulowane w sport - duże kluby mają w swoich składach reprezentantów i trzeba umieć rozwiązywać podobne sytuacje. Żaden z moich piłkarzy nie wrócił z kadry kontuzjowany. Kilku zawodników w ogóle nie grało, tylko trenowali - mam tu na myśli Tomka Jodłowca czy młodego Sebastiana Szymańskiego. Każdy inaczej znosi wytrącenie z rytmu meczowego. Zobaczymy w piątek jak poradzą sobie z tym legioniści - dodał.


Kadrowicze wracali do Legii falami, ostatni stawili się na treningu w środę. W Warszawie wciąż nie pojawił się reprezentant Martyniki Steeven Langil, jednak on i tak w ostatnim meczu z Lechią Gdańsk znalazł się poza kadrą - nie wypełniał dobrze zadań boiskowych w Lizbonie i ma przemyśleć swoje zachowanie.

W piątek „Wojskowi” zagrają z Pogonią, którą w ostatnim meczu w Warszawie pokonali 3:0. W Szczecinie tak dobrze już nie było – kwietniowe spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a piłkarze obu drużyn wynudzili zebranych na stadionie kibiców. - Tak jak mówiłem teraz każdy mecz ma być dla nas świętem. Musimy odrabiać straty tym bardziej, że rozgrywki Ekstraklasy są przecież przepustką do gry w europejskich pucharach. Nie powiem jak zagramy w Szczecinie, bo trener Moskal na pewno obejrzy tę konferencję. Znamy mocne strony rywala, ale to Legia powinna nadawać ton rywalizacji i do tego będziemy dążyć – stwierdził Magiera.

Atmosfera w Legii poprawia się z dnia na dzień. Piłkarze podkreślają, że ufają swojemu trenerowi, a morale wzrosły po wygranej z Lechią. Ciekawie zapowiada się walka o miejsce w składzie - silna jest zwłaszcza linia pomocy, do której po kontuzji wraca Michał Kucharczyk. Nie wiadomo czy Magiera będzie mógł postawić na Michała Pazdana, który wznowił co prawda treningi po kontuzji barku, ale w Legii nie chcą wypuścić go w bój za wcześnie. Na środku obrony powinien zagrać Jakub Czerwiński, dla którego mecz w Szczecinie będzie powrotem na stare śmieci.

Mecz z Pogonią dziś o godz. 20:30.