Rosja imała się wielu sposobów, by zmusić do kupowania od nich gazu. Może się jednak okazać, że na nic zdadzą się ich wysiłki. Polska spółka GAZ-System ma wybudować na dnie morza gazociąg łączący Danię i Polskę. Dzięki temu nasz kraj stanie się niezależny od rosyjskiego gazu.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zablokowało wypłatę dywidendy – blisko 200 mln dol. – dla rosyjskiego Gazpromu  ze spółki EuRoPol Gaz – informowaliśmy ostatnio. Tym samym władze polskiej spółki przeszkodziły Rosji w finansowaniu budowy gazociągu Nord-Stream 2.

PGNiG jest zainteresowany dywersyfikacją portfela importowego. W 2022 roku kończy się bowiem kontrakt na dostawy z Rosji. Strategicznym kierunkiem dywersyfikacji jest budowa połączeń z północy – tłumaczył na początku roku w rozmowie z portalem BiznesAlert.pl prokurent PGNiG, Janusz Kowalski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Potężne uderzenie w Gazprom. Amerykański gaz płynie do Europy 

Jednym z najważniejszych elementów budowania niezależności energetycznej Polski jest terminal LNG w Świnoujściu. Jego powstanie umożliwia odbiór skroplonego gazu ziemnego praktycznie z dowolnego kierunku na świecie. Zróżnicowanie źródeł dostaw  przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Budowa terminalu LNG pozwoli zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na gaz w Polsce, a także umożliwi jego sprzedaż do innych krajów. Już teraz mówi się o konieczności rozbudowy gazoportu. Obecnie jego moc regazyfikacyjna pokrywa jedną trzecią polskiego zapotrzebowania na gaz.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Pierwszy milion zdobyty. Przypływa kolejny statek z Kataru z LNG

Obecnie Terminal LNG w Świnoujściu może przekazać do Krajowego Systemu Przesyłowego po regazyfikacji 5 mld m3 gazu rocznie. Gaz-System - strategiczna spółka polskiej gospodarki, odpowiedzialna za przesył gazu ziemnego na terenie Polski analizuje różne warianty rozbudowy i zwiększenia funkcjonalności gazoportu. Po rozbudowie jego przepustowość mogłaby wynosić od 7,5 mld m3 do nawet 10 mld m3 gazu rocznie.

GAZ-System planuje w latach 2015-2025 wybudować ponad 2000 km gazociągów w zachodniej, południowej i wschodniej części Polski. Ale to nie wszystko. Spółka ma wybudować na dnie morza gazociąg z Danii do Polski.
 

Chcemy zorganizować gazowy hub w Polsce. Żeby to osiągnąć, musimy mieć co najmniej trzy źródła gazu i rzeczywistą konkurencję cenową między nimi

– mówił „Naszemu Dziennikowi” Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
 
PGNiG i Gaz-System prowadzą rozmowy z duńskim Energinetem oraz norweskim Gassco. W styczniu mają być znane szczegóły projektu. Będzie się on składał z czterech różnych inwestycji.
 
Złoża z szelfu norweskiego muszą znaleźć się w Danii. Wobec tego konieczne jest wybudowanie odnogi od norweskiego portu Kårstø, lub platformy Draupner na Morzu Północnym. Kolejnym przedsięwzięciem byłoby wzmocnienie duńskiej sieci gazowej. Trzecim i czwartym elementem jest Baltic Pipe – budowa na dnie morza rury z Danii do Polski oraz stworzenie odpowiednich połączeń lądowych w Polsce.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Wraca skuteczność. Ten człowiek zastopował Nord Stream 2 - mówi wiceprezes PGNiG