Święty Jan Paweł II w polskim parlamencie mówił tak: Jest oczywiste, że troska o dobro wspólne winna być realizowana przez wszystkich obywateli i winna się przejawiać we wszystkich sektorach życia społecznego. W szczególny jednak sposób ta troska o dobro wspólne jest wymagana w dziedzinie polityki. Mam tu na myśli tych, którzy oddają się całkowicie działalności politycznej, jak i poszczególnych obywateli. Wykonywanie władzy politycznej, czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo winno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego Narodu - mówił dziś w archikatedrze warszawskiej ksiądz prałat Jarosław Koźla.

Duchowny wygłosił homilię podczas mszy świętej w 78. miesięcznicę smoleńską.

Na takiej właśnie służbie, służbie Ojczyźnie, dnia 10 kwietnia 2010 roku zginęli ci, których dziś wspominamy i za których się modlimy. Pamiętamy o nich, bo pamięć to skarb, który określa naszą tożsamość, a naród, który traci pamięć, przestaje być narodem

- mówił kapłan.

- Dlaczego na świecie dzieje się tyle złych rzeczy? - pytał retorycznie. I odpowiedział słowami świętego Augustyna: - Cokolwiek się dzieje, stanowi okazję do powiedzenia się za dobrem, uczciwością i sprawiedliwością.

Ksiądz prałat podkreślił, że odpowiedzi na te trudne pytania daje nam sam Chrystus umęczony i zmartwychwstały, bowiem to on sam jest odpowiedzią.

Ogarniając dziś wdzięczną pamięcią i modlitwą tych, którzy wypełniając patriotyczny obowiązek zginęli w katastrofie smoleńskiej, odeszli na wieczną służbę Bogu i Ojczyźnie, my mamy stąd odejść nie tylko w poczuciu spełnienia moralnej powinności wobec nich. Ale mamy odejść ubogaceni ich świetlanym przykładem, jaki nam i naszym potomnym zostawili. Modlimy się również dzisiaj za naszą Ojczyznę, by nade wszystko była Bogiem silna i zgodnie z prawem bożym kierowana

- powiedział ksiądz prałat Jarosław Koźla.

Dążyć do wolności to dążyć do poznania prawdy. Wszelkie natomiast kłamstwo - choćby ubrane w najpiękniejsze słowa, choćby usprawiedliwione najpoważniejszymi okolicznościami, choćby wydawało się nieznaczne, zawsze pozostaje rzeczą złą samą w sobie i czyni człowieka swoim niewolnikiem. Dlatego nigdy nie może być na nie przyzwolenia

- stwierdził duchowny.

Modląc się za Ojczyznę nie możemy zapomnieć, że służba narodowi, która jest obowiązkiem każdego obywatela musi być zawsze ukierunkowana na dobro wspólne

- dodał kapłan.

Po mszy świętej w archikatedrze pw. Męczeństwa Świętego Jana Chrzciciela uczestnicy uroczystości przejdą pod Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu.