Niemiecki miesięcznik opublikował artykuł, w którym zostały podane „niebezpieczne” cechy dzieci pochodzących z katolickich, konserwatywnych rodzin. Mają one blond włosy, noszą długie spódnice i są posłuszne. „Są tym bardziej niebezpieczne, że są niepozorne” - brzmi konkluzja gazety. 

Przykładem nagonki na prawicowych obywateli, mieszkający w Niemczech, jest raport zatytułowany „Niebezpieczeństwo z prawej strony”, który został opublikowany w czasopiśmie aptecznym „Dziecko i Rodzina”. Jego autorami są socjolodzy oraz ideolodzy gender. W tekście stwierdzili, że dzieci prawicowe wyróżnia... wygląd i ubranie a także „bardzo spokojne lub bardzo posłuszne” zachowanie.

O skandalicznym materiale napisał w tygodniku „Idziemy” dziennikarz Stefen Meetschen. 

Kiedy czyta się ten artykuł, przychodzi automatycznie na myśl propaganda niemiecka z lat 30. ubiegłego wieku, kiedy w podobny sposób opisywano, jak rozpoznać dzieci pochodzenia żydowskiego

- napisał publicysta.