Wręczono Koryfeusze Muzyki Polskiej 2016. Jan "Ptaszyn" Wróblewski z Nagrodą Honorową

  

1 października 2016 roku podczas uroczystej gali w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie ogłoszono laureatów nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej 2016. Jan „Ptaszyn” Wróblewski został odznaczony Nagrodą Honorową.

Laureatami tegorocznej edycji plebiscytu zostali: Karol Mossakowski w kategorii Debiut Roku, Agata Zubel jako Osobowość Roku i  Jan „Ptaszyn” Wróblewski w kategorii Nagroda Honorowa. Za najciekawsze Wydarzenie Roku zostało uznane otwarcie siedziby Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu.
 
Laureatom wybranym przez polskie środowisko muzyczne wręczono statuetki autorstwa profesora Adama Myjaka. Nagrodom w kategorii Osobowość Roku oraz Nagroda Honorowa towarzyszyły nagrody finansowe ufundowane kolejno przez Związek Artystów Wykonawców STOART oraz Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Podczas koncertu galowego zatytułowanego „Do przodu żyj!”, nawiązującego do pierwszych słów utworu Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego „Żyj kolorowo” wystąpili: Aga Zaryan z towarzyszeniem Nikola Kołodziejczyk Orchestra, saksofonista Łukasz Dyczko w duecie z Jakubem Sikorą na fortepianie oraz Royal String Quartet. W programie koncertu znalazły się m.in. utwory Jana Krenza, Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego oraz Nikoli Kołodziejczyka.

Tegoroczna Gala wręczenia nagrody była prezentem urodzinowym dla Jana Krenza, pierwszego honorowego „Koryfeusza” z 2011 roku i niespodzianką dla drugiego jubilata - Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego. Obaj artyści wychowali muzycznie wiele pokoleń Polaków, nie tylko na wspaniałych koncertach, ale przede wszystkim za pośrednictwem fal radiowych i niezapomnianych transmisji WOSPR-u czy legendarnych „Trzech kwadransów jazzu”.

Organizatorem gali był Instytut Muzyki i Tańca oraz Program 2 Polskiego Radia.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,mat.pras.

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poeta oskarża: UE dokonuje siłowej transfuzji chorej krwi do zdrowego polskiego organizmu - WIDEO

Maciej Rembarz / niezalezna.pl

  

Jesteś dumny, że skończyłeś polonistykę w PRL? Gówno, chłopcze! Skończyłeś skrócony kurs polonistyczny, napisany przez agitatorów. Inteligencja nie może być wiernopoddańcza i przytakiwać dobrze uposażonym urzędnikom. Mówią, że mamy cieszyć się wolnością. A stajemy się co raz bardziej zniewoleni. Myślimy jakimiś stemplami brukselskimi, które nam na tyłkach odciskają. Powtarzamy cudze marzenia, cudze pragnienia, cudze chęci. Gdy wyzbędziemy się własnych snów, niewiele nam zostanie – mówi poeta Maciej Rembarz. Przed bagnem elit III RP uciekł do Puszczy Noteckiej, gdzie hoduje kozy. Odnalazł go tam Piotr Lisiewicz, a unikalną rozmowę z poetą obejrzeć można poniżej.

Macieja Rembarza słuchać można godzinami.

Fascynujemy się wielkimi oryginałami w polskiej kulturze, jak Witkacy, Sergiusz Piasecki czy Marek Hłasko. A nie wiemy, że tacy żyją i dziś, gardząc tanią popularnością. Taką legendą jest Maciej Rembarz, który siedział w więzieniu, pracował w ZOO i sprzedawał miody na Rynku Jeżyckim. A teraz zaszył się w puszczy i pisze wiersze, o których nie mówi się na salonach, a kiedyś zostaną uznane za może najlepsze, co dziś powstaje. Taki jest tomik „Wiersze z oddechu Przybyszewskiej”

– mówi Piotr Lisiewicz, który wyciągnął poetę z puszczy.

Za komuny wyrzucono go ze szkoły, bo mówił uczniom prawdę o Katyniu. W komunizmie pisał do szuflady, w III RP jego pierwsze tomiki uznano za sensację, wydał je „Czas Kultury”, któremu szefował Rafał Grupiński. Ale szybko zaczął oddalać się od tego świata.

Już wtedy zauważyłem, że to środowisko literackie tak trochę „kląska”. To są takie słowicze trele, słodkie, ale co raz słabsze. Bez świeżego powietrza bazaru, kultura nie ma szans

– wspomina.

Po 2010 r. nazywa siebie „sektą smoleńską”. Konformizm elit III RP uznał za stan nie do zniesienia. Dziś mówi:

Myślę, że to co wyprawia z nami UE, to taka siłowa transfuzja. Przepompowywanie chorej krwi do zdrowego organizmu. Tak zwana polska inteligencja – tak zwana, bo jej daleko do prawdziwej – po prostu idzie jak cielęta a rzeź. Ufa. To jest jakoś epidemia, amnezja dziwna, która nie potrafi wyciągnąć wniosków, nie pamięta co to jest zależność. Powstała taka melasa, której ani nie można kopnąć w dupę, ani wyrzucić za drzwi. No bo to jest coś nieokreślonego.

Obejrzyj poniżej mocną rozmowę z Maciejem Rembarzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl