- Bardzo się cieszę, że po krótkiej rozłące wróciłem do domu. Legia cały czas była w moim sercu. Mam nadzieję, że wspólnie zaczniemy nowy rozdział - tak Jacek Magiera przywitał się z Warszawą. Nowy trener „Wojskowych” podpisał dwuletni kontrakt, z możliwością przedłużenia go o rok. - Wszystko potoczyło się bardzo szybko – przyznał.

Tydzień temu Legia zwolniła Besnika Hasiego i przyspieszyła negocjacje z Magierą, z którym kontaktowała się już wcześniej, gdy stało się jasne, że drużyna pod wodzą Albańczyka pędzi ku nieuchronnej katastrofie. Jeszcze w środę Magiera prowadził trening Zagłębia Sosnowiec, by w czwartek podjąć decyzję o przeprowadzce i zjeść z piłkarzami Zagłębia pożegnalną kolację. W prezencie od zespołu dostał krawat, który ma mu przynieść szczęście w debiucie na ławce Legii. A debiut czeka Magierę mocny, bo już we wtorek Legia zagra w Lizbonie ze Sportingiem w drugiej kolejce Ligi Mistrzów.

- Czasu na przygotowania właściwie nie mam, ludzie w sztabie szkoleniowym muszą odrobić pracę domową i jak najlepiej rozpracować rywala. Chciałbym żeby moi piłkarze od teraz każdy mecz traktowali jak święto, czerwoną datę w kalendarzu - stwierdził Magiera. Jak ma docelowo grać jego Legia? - Będę chciał wprowadzić grę kombinacyjną, zmienić ciężar gry - mamy do tego zawodników. Jako trener pracowałem w Legii przez 10 lat. Współpracowałem z Akademią, zakładałem ją, filozofia pracy w niej jest mi bliska. Przeniosłem te doświadczenia na Zagłębie Sosnowiec i tego będę się trzymał. Nie będziemy grać jednym napastnikiem, jeśli mamy trzech dobrych. Drużyna ma się umieć zachować grając różnymi systemami. Zawodnik musi je znać i decydować na boisku jak gra będzie wyglądała.

Na razie jednak Magiera musi jak najszybciej dotrzeć do drużyny, by zażegnać kryzys. Po 10 kolejkach ekstraklasy Legia ma na koncie tyle samo punktów. - Nie będę oceniał pracy mojego poprzednika, to byłoby nie fair. Żeby powiedzieć co działo się wcześniej, trzeba postawić diagnozę, potem podać dobre leki i odpowiednio karmić. Ważne są rozmowy indywidualne i z całym zespołem. Mamy dobrych zawodników - słabi piłkarze do Legii nie trafili i nie trafią. Rolą trenera jest wydobyć z nich najlepsze cechy - powiedział.

Do szatni Magiera wprowadzi swoje zasady - dyscyplinę, punktualność, profesjonalizm. - Najważniejsze jest przywrócenie Legii zwycięstw. Każdy z piłkarzy musi zrobić postęp –oświadczył.