Mężczyzna mieszkający w norweskim mieście Tromso, udawał na profilach społecznościowych 15-letnią dziewczynkę, aby zwabić w ten sposób nastoletnich chłopców w pułapkę. Około 60 dzieci zostało pokrzywdzonych – podaje brytyjski portal ibtimes.co.uk.

Podejrzany używał fałszywych profili na Facebooku i Skype, by zmusić ofiary do wymiany zdjęć i filmów. Spotykał się również z poszkodowanymi dziećmi i zmuszał ich do kontaktów seksualnych.

Większość ofiar przestępcy to chłopcy w wieku między 12 a 15 lat

Do tej pory mówiliśmy o około 60 ofiarach. Policja nadal pracuje nad analizą danych, które zostały zgromadzone w toku śledztwa. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ dochodzenie jest nadal w toku

– poinformowała rzeczniczka policji Elin Nørgård Strand.

Większość ataków miała miejsce w Tromso w północnej Norwegii, policja jednak bada również doniesienia o przemocy w innych częściach kraju.

"Policja jak dotąd przekazała niewiele informacji do mediów. Powodem tego jest nasza troska o ofiary i niebezpieczeństwo, że nie będą one swobodnie rozmawiać na ten temat, jeśli sprawa będzie omawiana w mediach - czytamy w oświadczeniu norweskiego prokuratora.

Oprócz przestępstw seksualnych podejrzany jest oskarżony o posiadanie nielegalnych zdjęć i filmów pornograficznych. Według policji, nielegalne treści przeznaczone były wyłącznie do użytku osobistego i nie rozprzestrzeniał ich w sieci - podaje portal ibtimes.co.uk.

Podejrzany częściowo przyznał się do winy.