Na tę imprezę czekali biegacze z całej Polski i nie tylko. Już w niedzielę ulicami stolicy przebiegnie 38. PZU Maraton Warszawski. To impreza, która cieszy się opinią najlepiej zorganizowanego biegu maratońskiego w naszym kraju. Towarzyszyć będą jej w tym roku także mniejsze biegi.

PZU Maraton Warszawski to zdecydowanie największy tego typu bieg w Polsce, a atmosfera podczas niego jest wyjątkowa - nigdzie indziej na trasie nie ustawiają się setki kibiców, którzy zagrzewają maratończyków do walki, nigdzie nie ma tylu zespołów muzycznych przygrywających biegaczom podczas pokonywanych przez nich mozolnie kilometrów. To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, tym bardziej zapraszamy wszystkich warszawiaków do wspierania uczestników w trakcie niedzielnych zmagań. 
W tym roku na liście startowej maratonu znalazło się blisko dziewięć tysięcy osób. Na trasę wyruszą o godzinie 9:00 spod bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Z okazji 200-lecia, najbardziej znana warszawska uczelnia została honorowym partnerem biegu, który tym razem będzie świętem nie tylko dla biegaczy, lecz także doskonałą okazją do uczczenia pięknych uniwersyteckich i warszawskich tradycji. - Maraton Warszawski jest najważniejszym wydarzeniem sportowym w kalendarzu obchodów 200-lecia UW. Ta prestiżowa impreza podobnie jak Uniwersytet jest wizytówką naszego miasta - stwierdziła doktor Małgorzata Durska, koordynator Obchodów Jubileuszu 200-lecia UW, podczas konferencji prasowej w Sali Kolumnowej na Wydziale Historycznym uczelni.

Limit czasu, w którym maratończycy będą musieli pokonać niedzielną trasę, to 6 godzin i 30 minut. W tej edycji powinno być łatwiej o rekordy i dobre rezultaty. Start ulokowano bowiem na wysokości 110 m n.p.m., a metę dużo niżej - na 84 m n.p.m. Maratończycy będą więc mieli wrażenie, że trasa wiedzie z górki, a nie pod górę, a przy okazji zobaczą najważniejsze i historyczne punkty Warszawy, wokół których poprowadzono bieg. 10. kilometr biegacze pokonają w Alei Komisji Edukacji Narodowej na wysokości metra Stokłosy, a półmetek przy skręcie z ul. Gagarina do Łazienek Królewskich. 30. kilometr usytuowano nieopodal Mostu Gdańskiego, a meta znajdować się będzie w Parku Fontann na Wybrzeżu Gdańskim. Poza klasyfikacjami generalnymi będzie można sprawdzić się w odpowiedniej grupie wiekowej i… branży. Uczestnicy mogli wybrać m.in. klasyfikację akademicką, bankowców, dziennikarzy, handlowców, prawników, restauratorów, a nawet blogerów. W maratonie wezmą także udział zawodnicy na wózkach.

38. PZU Maraton Warszawski to nie tylko bieg główny, lecz także liczne towarzyszące mu wydarzenia. W piątek i sobotę na Torze Wyścigów Konnych wystartuje Expo Sport & Fitness - podczas targów producenci przedstawią swoje najnowsze oferty, będzie można porozmawiać z dietetykami, fizjoterapeutami czy trenerami fitness. Dzieci z roczników 2002-2015 będą mogły wystartować w sobotę w Mini Maratonie, zawodach podzielonych na odpowiednie dla danego wieku dystanse. Nie zabraknie także Biegu na Piątkę, w którym pobiegnie m.in. mistrz olimpijski Robert Korzeniowski i sztafety maratońskiej. Ze względu na ubiegłoroczny sukces, także w tym roku odbędzie się akcja #BiegamDobrze. Według tego projektu aktywnej charytatywności pieniądze zbierane przez uczestników trafiają na przeróżne cele dobroczynne. 

Przed rokiem 37. PZU Maraton Warszawski zwyciężył Ezekiel Omullo. Kenijczyk osiągnął rewelacyjny czas 2:09:19, a do pobicia rekordu zabrakło mu zaledwie siedmiu sekund. Najlepszy z Polaków, Dariusz Nożyński, był dziewiąty. W tej edycji trasa wyznaczona przez organizatorów jest jeszcze szybsza, można więc spodziewać się niespodzianek.