19 września 1863 roku – w czasie trwającego powstania styczniowego – dokonano zamachu na namiestnika Królestwa Polskiego Fiodora Berga. Na przejeżdżający przez Warszawę powóz zrzucono bomby. Rosjanie wzięli na Polakach krwawy odwet.

Zamach przeprowadzono z inicjatywy wojskowego naczelnika Warszawy, Ignacego Chmieleńskiego; za bezpośrednie przygotowania wzięli się zaś Włodzimierz Lempke i Paweł Landowski, dwaj młodzi ludzie pragnący wywalczyć wolność swego kraju. 

Bomby zrzucono z Pałacu Zamoyskich przy Nowym Świecie w Warszawie. W wyniku eksplozji zranione zostały konie pociągowe i adiutant namiestnika; jednak on sam przeżył. 

W odwecie wojsko rosyjskie splądrowało i podpaliło cały pałac. Wyrzucano z mieszkań książki, kosztowności, meble. Taki los spotkał  – fortepian Chopina. Cyprian Kamil Norwid tak potem opisał to wydarzenie w swoim poemacie:

Ten!… co Polskę głosił, od zenitu
Wszechdoskonałości Dziejów
Wziętą, hymnem zachwytu,

Polskę — przemienionych kołodziejów;
Ten sam — runął — na bruki z granitu!
— I oto: jak zacna myśl człowieka,
Poterany jest gniewami ludzi,
Lub jak — od wieka

Wieków — wszystko, co zbudzi!
I — oto — jak ciało Orfeja,
Tysiąc Pasyj rozdziera go w części,
A każda wyje: „Nie ja!…”
„Nie ja!” — zębami chrzęści.

Lecz Ty — lecz ja? Uderzmy w sądne pienie,
Nawołując: „Ciesz się, późny wnuku!
Jękły — głuche kamienie:
Ideał — sięgnął bruku — —”.


Z wyrzuconego dobytku mieszkańców pod pomnikiem Kopernika ułożono stos, który podpalono. Spłonął nie tylko fortepian, ale i inne cenne pamiątki po kompozytorze.