Ostatnie przygotowania do misji RS

  

Żołnierze, przygotowujący się do udziału w V. zmianie misji Resolute Support w Afganistanie zakończyli już zasadniczy etap szkolenia i zostali poddani kilkudniowym egzaminom przez komisję z Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych – podaje oficjalny portal 10. Brygady Logistycznej z Opola. 

Wszyscy żołnierze, którzy wchodzą w skład NSE, przed wylotem w rejon misji musieli przejść obowiązkowe szkolenie, przygotowujące ich do działania w specyficznych warunkach, mocno odbiegających od tych panujących w kraju – czytamy na portalu 10BLog. 

Stopień przygotowania do misji oceniał zespół oficerów z Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych pod przewodnictwem podpułkownika Dariusza Nawrota. Sprawdzono dokumentację oraz wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne żołnierzy. Ćwiczenie praktyczne odbyło się w instalacji, odwzorowującej wycinek bazy Bagram w Afganistanie. Żołnierze rozwiązywali zadania logistyczne oraz sytuacje, z którymi mogą spotkać się w rejonie działań, w tym ostrzał bazy, atak bronią chemiczną oraz udzielanie pierwszej pomocy czy wezwanie zespołu MEDEVAC. Komisja uważnie przyglądała się również żołnierzom, pełniącym służbę na bramie wjazdowej, gdzie musieli oni odeprzeć atak na bazę – informuje opolska brygada.

Misja Resolute Support ma charakter doradczo-szkoleniowy, a jej głównym celem jest przygotowanie dowództw afgańskich sił bezpieczeństwa i instytucji podległych Ministerstwu Obrony Narodowej i Spraw Wewnętrznych do samodzielnego i profesjonalnego kierowania oraz zarządzania w sposób umożliwiający efektywne zapewnienie bezpieczeństwa w Islamskiej Republice Afganistanu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,IWSZ,10BLog

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zniszczyli mu karierę, zarzuty - niepotwierdzone

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

W wyniku kontroli przeprowadzonej w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie nie potwierdzono, aby komendant rektor korzystał z pomocy osób w niej zatrudnionych przy pisaniu monografii habilitacyjnej lub też wykorzystywał ich dorobek naukowy - wynika z raportu MSWiA.

W październiku i listopadzie 2019 roku kontrolę w Wyższej Szkole Policji (WSPol) w Szczytnie na polecenie ministra Mariusza Kamińskiego przeprowadził Departament Kontroli i Nadzoru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Stało się to po publikacji reportażu w "Superwizjerze" TVN24. Według dziennikarzy stacji, kariera naukowa rektora WSPol insp. Marka Fałdowskiego, który od ponad dwóch lat kieruje uczelnią, budzi poważne wątpliwości. Jego pracownicy oskarżali go m.in. o plagiat w pracy habilitacyjnej i mobbing oraz złożyli doniesienia do prokuratury.

W wyniku przeprowadzonej kontroli, na podstawie zebranego materiału, w tym wyjaśnień kilkudziesięciu pracowników uczelni, nie potwierdzono, aby komendant-rektor korzystał z pomocy osób zatrudnionych w WSPol przy pisaniu monografii habilitacyjnej lub też wykorzystywał ich dorobek naukowy. Nie potwierdzono również pozostałych zarzutów przedstawionych w reportażu "Superwizjera" - podało w informacji o wynikach kontroli MSWiA. O publikacji informacji poinformował PAP rzecznik WSPol podinspektor Marcin Piotrowski.

Według ustaleń kontroli, materiał filmowy stacji TVN i zawiadomienia składane do prokuratury na komendanta rektora mogły stanowić rodzaj realizacji gróźb jednego z pracowników uczelni. We wnioskach pokontrolnych podkreślono, że w prokuraturach i w sądach toczą się sprawy dotyczące byłych pracowników uczelni, co mogło być również powodem negatywnych działań z ich strony przeciwko komendantowi rektorowi.

W listopadzie 2019 r. zakończyła się jedna ze spraw cywilnych o ochronę dóbr z pozwu WSPol przeciwko byłemu pracownikowi uczelni, w wyniku której zawarto ugodę. Pozwany, będący jedną z osób występujących w "Superwizjerze" TVN, zobowiązał się przeprosić WSPol (jako uczelnię) i jej kierownictwo za naruszenie dóbr osobistych. Pozwany stosowne przeprosiny przysłał do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie i zamieścił je na łamach lokalnej prasy.

Według kontrolerów, odebrano wyjaśnienia od osób, które były współautorami publikacji albo potencjalnie mogły mieć wiedzę na temat działalności naukowej komendanta-rektora. Stwierdziły one, że nie były nakłaniane i nie wydawano im poleceń mających na celu dopisanie komendanta-rektora do ich publikacji. Nie potwierdzono także udziału merytorycznego innych osób w tworzeniu pytań i konstruowaniu ankiety będącej narzędziem badawczym.

W ramach kontroli stwierdzono jednak "drobne nieprawidłowości" świadczące o braku wymaganego nadzoru nad realizacją projektu badawczego i w jego prawidłowym dokumentowaniu oraz wykorzystaniu jego wyników w działalności służbowej. Kontrolerzy uznali jednak, że nie wywołało to negatywnych skutków w działalności WSPol, bo dotyczyło to badań własnych, bezkosztowych, których prawa majątkowe należały do uczelni, a nie do podmiotów zewnętrznych.

"Mimo nieprawidłowości, które miały miejsce w procesie realizacji projektu badawczego, należy zwrócić uwagę, że poza korzyściami, jakie osiągnął komendant rektor (stopień naukowy), korzyści naukowe odniosła WSPol oraz cała policja"

- wskazano w informacji o wynikach kontroli. Zespół kontrolny podkreślił też, że nie można się zgodzić z zarzutami o "upadku naukowym WSPol".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts