Po przerwie, która była spowodowana zapaleniem płuc, Hillary Clinton wznowiła swoją kampanię wyborczą.

Kandydatka Demokratów ma powody do obaw. Podczas jej krótkiej nieobecności w walce o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, sondaże w kluczowych stanach zaczęły pokazywać przewagę Donalda Trumpa. W kluczowym stanie Ohio, Donald Trump może liczyć na 48 proc., a Hilary Clinton na 43 proc - wynika z najnowszego sondażu Bloomberga. Trump ma przewagę także w Nevadzie i na Florydzie.

Wiec w Greensboro, w Karolinie Północnej i konferencja prasowa to znak, że Clinton będzie mocno walczyć. Jak sama przyznała, już wcześniej ze względu na chorobę powinna wziąć kilka dni wolnego, ale uważała, że teraz nie może bezczynnie siedzieć w domu, w najbardziej gorącym czasie kampanii.

Wszystko można o mnie powiedzieć z wyjątkiem tego, że łatwo się poddaję, że łatwo rezygnuję- powiedziała kandydatka


Clinton nadal bierze lekarstwa, choć już wygląda dobrze. Pozostaje tylko zapytać o końcówkę spotkania. Kandydatka Republikanów wychodziła bowiem z wiecu przy hicie Jamesa Browna "I feel good". I pewnie sama treść pasowała do sytuacji Clinton, tylko osoby przygotowujące kampanię Clinton chyba przeoczyły pewien istotny fakt, że autor wykonawca piosenki zmarł 10 lat temu, w wieku 73 lat, w wyniku komplikacji związanych właśnie z zapaleniem płuc.,,,,

Poniżej fragment z wiecu Clinton: