Rosyjski Acron prowadzi z polskim ministrem skarbu rozmowy w sprawie sprzedaży udziałów w Grupie Azoty – podała Agencja Reutera, powołując się na informację z dwóch anonimowych źródeł. Akcje miałoby odkupić Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Taka informacja nieoficjalnie krąży już w mediach od jakiegoś czasu. Teraz Agencji Reutera udało się potwierdzić, że toczą się w tej sprawie negocjacje. Rosjanie chcą wycofać się z Azotów po nieudanym procesie wrogiego przejęcia tej grupy. W tej chwili należy do nich 20 proc. akcji spółki, do skarbu państwa zaś 33 proc. Pozostałe akcje są w rękach inwestorów finansowych. Jeśli PGNiG stałoby się akcjonariuszem Grupy, wówczas skarb państwa wzmocniłby swój udział w Azotach i wyeliminowałby ryzyko wrogiego przejęcia w przyszłości.

Grupa Azoty jest absolutnie strategiczną spółką dla rządu, który pracuje obecnie nad tym, aby wykorzystać efekt synergii firm państwowych do budowania siły polskiej gospodarki. A te spółki od dawna ze sobą koegzystują. PGNiG jest kluczowym dostawcą gazu dla Azotów. Kupują one od PGNiG tak dużą ilość surowca, że stanowi to prawie jedną szóstą sprzedawanego w Polsce gazu. Kapitałowe połączenie tych spółek wydaje się więc naturalne. Zresztą o procesie tym mówi się już od dawna. Taka współpraca dla Azotów mogłaby oznaczać chociażby lepsze warunki cenowe za surowiec.

W kwietniu tego roku oba koncerny podpisały nową umowę na sprzedaż paliwa gazowego do pięciu spółek z Grupy Azoty. Ta umowa – uznana za nowe otwarcie w relacji między spółkami – obowiązuje do września 2019 r. Wielkość dostaw opiewa na 4,5 mld m sześc. gazu. Wartość kontraktu szacuje się na ok. 3,3 mld zł. Minister skarbu Dawid Jackiewicz, obecny przy podpisaniu umowy, podkreślał, jak ważna jest współpraca między dwoma strategicznymi z punktu widzenia państwa firmami. Ten patriotyzm gospodarczy jest fundamentem silnej i niezależnej Polski. Niemniej dla PGNiG to przede wszystkim dobra transakcja biznesowa. Zyskuje stabilnego odbiorcę swojego surowca.