W internecie kolportowany jest skan pisma, jakie „Gazeta Wyborcza” wysłała do prezesa Ordo Iuris Instytutu na rzecz Kultury Prawnej. Odnosi się do prośby umieszczenia sprostowania na łamach gazety. W dokumencie zastępca redaktora naczelnego Piotr Stasiński pisze, że „opinia publiczna a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe”. Zdumienie nie mija nawet po kolejnym przeczytaniu.
 
"Wyborcza” napisała tekst dotyczący finansowania Ordo Iuris, a na publikację zareagowali przedstawiciele Instytutu.
 
„Redaktor Siedlecka zarzuca, że nie korzystamy ze środków publicznych oraz grantów wielkich zagranicznych donatorów. Podnosi rzekomy brak przejrzystości finansowej. Redaktor Siedlecka nie skorzystała jednak z zaproszenia do zapoznania się naszą z dokumentacją sprawozdawczą i, pomimo takiej propozycji, nie chciała spotkać się z Zarządem Instytutu” – napisali przedstawiciele Ordo Iuris na Facebooku.

Dodano również, że „prawda dla redakcji z ul. Czerskiej nie stanowi najważniejszej wartości”. Zamieszczono skan, który zdobył już sporą popularność.



Cały wpis Ordo Iuris: