- Jeżeli potwierdzą się wszystkie wątki i tropy, które dzisiaj w jakiś sposób układają się w mojej głowie po kilkumiesięcznej analizie tej sprawy, to muszę powiedzieć, że obraz i stan państwa to jedna katastrofa, a jeżeli by potwierdziły się powiązania z politykami, to po prostu mafia - powiedziała Małgorzata Wassermann, opowiadając w "Minęła 20" o planowanych pracach sejmowej komisji śledczej ds. afery Amber Gold.

Prowadzący program Michał Rachoń pytał przewodniczącą komisji m.in. o plany przesłuchań ws. afery. Małgorzata Wassermann zdradziła, że przed komisją stanąć mogą Donald Tusk, Marek Belka (jako były prezes NBP), Jacek Rostowski, Sławomir Nowak i prezydent Gdańsk Paweł Adamowicz.

Posłanka PiS dodała, że komisja badać też będzie "ciekawy wątek" syna Donalda Tuska - Michała. Donald Tusk jest w szczególnej sytuacji, nie tylko będąc premierem, ale również ojcem Michała Tuska zamieszanego w sprawę - mówiła. Zastrzegła jednak:

Na pewno nie dopuszczę, abyśmy wykraczali poza przedmiot działania komisji. Nie będziemy na siłę polować na Donalda Tuska.


Małgorzata Wassermann komentowała też zaniedbania w badaniu afery:

Prokuratura w Gdańsku - z tych informacji, które na dziś posiadamy - bardzo niechętnie podchodziła do tej sprawy. Z jakichś przyczyn najpierw odmówiła wszczęcia postępowania, następnie to postępowanie umorzyła.


Dodawała też: Co też takiego się wydarzyło, że pozwolono przez okres prawie 3 lat małżonkom P. działać?

Dziś odbędzie się pierwsze merytoryczne posiedzenie komisji Amber Gold.