Hanna Lis żaliła się niedawno dziennikarzom kolorowego magazynu, że musi oszczędzać, bowiem od stycznia nie ma płatnego zajęcia. „Utrata pracy i środków do życia, bo wbrew temu, co się mówiło, nie dostałam żadnej odprawy, nie jest czymś szczególnie przyjemnym, gdy ma się na utrzymaniu dwoje dzieci i chorą mamę” – mówiła. Teraz w rozmowie dla „Dzień Dobry TVN" postanowiła dalej mówić o swoim życiu. Wspomniała o rozwodzie.

Żona naczelnego „Newsweeka” spędzała wakacje w Grecji. Jednocześnie żaliła się, że musi oszczędzać, ponieważ straciła pracę. Momentalnie popularność na Twitterze zyskały wpisy z hasztagiem #DramatyHani.

Lis zrezygnowała z Twittera. Wszystko w geście protestu.

O swoich „perypetiach” mówiła w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”. Dziennikarce opowiedziała o tym, jak straciła pracę w TVP, jak jej życie zawodowe wywróciło się do góry nogami. Następnie zdecydowała się wziąć udział w programie "Azja Express" i otrzymała prowadzenie programu „Bez planu".

CZYTAJ WIĘCEJ: Nowe rozstanie Hanny Lis?

Mówiąc o zmianach powiedziała też o rozwodzie. Okazało się, że miała na myśli rozwód z telewizją informacyjną.

To jest nieodwołalne. Robię coś, co naprawdę kocham

- opisała swoje nowe zajęcie Lis.