Już dziś nadzwyczajna sesja poświęcona aferze reprywatyzacyjnej. Do tej pory „nadzwyczajność” sesji polegała głównie na tym, że wybrańcy obywateli z ramienia Platformy Obywatelskiej zwykli je bojkotować. Tym razem będzie na pewno inaczej. Wniosek o nadzwyczajną sesję złożyła... prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Co ciekawe, poprzednia nadzwyczajna sesja Rady sprzed wakacji dotyczyła dokładnie tego samego tematu: afery reprywatyzacyjnej w Warszawie. Została jednak zbojkotowana przez radnych Platformy i samą prezydent Warszawy. Choć Hanna Gronkiewicz-Waltz miała szansę złożyć wyjaśnienia w sprawie afer już wtedy, nie zdecydowała się na to. Mimo że na sali stawiło się wówczas wielu mieszkańców, a także działaczy ruchów lokatorskich, radni Platformy zerwali kworum. Wyborcy, którzy przybyli na sesję, nie okazali się godni spotkania z Hanną Gronkiewicz-Waltz.

Za kadencji prezydent stolicy jest to zresztą normą. Nawet wtedy, kiedy sesje przewidują jej wystąpienie z informacją, wysyła ona „plebsowi” swoich zastępców. Na konferencji prasowej po majowej sesji działacze Platformy tłumaczyli, że było już wiele sesji poświęconych reprywatyzacji. Według nich kolejna nie miała sensu, a wiceprezydent Jóźwiak przedstawił „pełną informację w sprawie Chmielnej”.

Nagle okazuje się, że sens jednak jest. Dziś, w przeciwieństwie do sytuacji z maja, można też się spodziewać dużej frekwencji i zaszczycenia mieszkańców przez samą prezydent miasta. Po kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ratuszu na wielu urzędników i działaczy PO padł blady strach o współodpowiedzialność w aferach. Spanikowana prezydent Warszawy zwołała nawet konferencję prasową w tej sprawie na... 7.20 rano. Choć do tej pory twardo twierdziła, że wszystko zostało powiedziane i wyjaśnione. Co nowego powie na dzisiejszej sesji?

Po powrocie z urlopu i spotkaniu z szefem jej partii Grzegorzem Schetyną Hanna Gronkiewicz-Waltz nagle, po 10 latach rządów, uznała, że mogło dojść do „pochopnych decyzji”. Po ponad dwóch kadencjach udawania, że nic się nie dzieje, wzięła się nawet do konstruowania ustaw dotyczących reprywatyzacji! I rzuciła mediom na żer kilku swoich urzędników, licząc, że to załatwi sprawę.

Jak widać, nie załatwiło.

Przedstawiciele stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze” zapowiedzieli już swój udział w dzisiejszej sesji Rady Warszawy i nie wykluczyli protestów. Z kolei klub radnych Prawa i Sprawiedliwości zaprasza na posiedzenie wszystkich zainteresowanych sprawą mieszkańców.

Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy rozpocznie się o 16.00 w Sali Warszawskiej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.