Akcja kilku osób z Komitetu Obrony Demokracji miała medialnie "przykryć" podniosłe uroczystości pogrzebowe „Inki” i „Zagończyka”. Nie udało się. Nikt nie może zaprzeczyć, że tłumy żegnały bohaterów. Według szacunków policji, polskich „rycerzy wolności” żegnało w Gdańsku ponad 15 tys. osób z całej Polski.

- Według naszych szacunków w uroczystościach wzięło udział nieco ponad 15 000 osób - powiedziała nam podkomisarz Aleksandra Siewert, rzecznik gdańskiej policji.

Kondukt pogrzebowy na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, członkami rządu z premier Beatą Szydło i arcybiskupem Sławoj Leszkiem Głódziem utworzyli harcerze, związkowcy z NSZZ „Solidarność” (stoczniowcy, górnicy i reprezentanci wszystkich okręgów związku z przewodniczącym Piotrem Dudą), kibice (wśród nich najbardziej widoczni Lechii Gdańsk, WKS Śląska, Legii, Gryfa Słupsk, Pyrów Piasta Gliwice, Chrobrego Głogów, Rakowa Częstochowa i Cracovii ), reprezentanci kilkudziesięciu organizacji patriotycznych, grup rekonstrukcyjnych, członków Młodzieży Wszechpolskiej i innych organizacji narodowych.

Nie mogło też zabraknąć Klubów Gazety Polskiej. Banery naszych klubów z wszystkich najważniejszych miast można było zobaczyć już w sobotę przed głównymi uroczystościami przy trumnach „Inki” i „Zagończyka”.


(Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska)


(Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska)

OBEJRZYJ WIDEO NASZYCH REPORTERÓW