Rodziny białostockich ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem zaapelowały w poniedziałek do mieszkańców miasta, o godne uczczenie pierwszej rocznicy tragedii i wywieszenie 10 kwietnia flag państwowych przepasanych kirem.

Z ofiar wypadku samolotu z 10 kwietnia 2010 roku, z Białymstokiem i regionem związani byli: ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałek Sejmu, lider PiS w Podlaskiem Krzysztof Putra, zwierzchnik prawosławnego ordynariatu WP abp Miron Chodakowski oraz stewardessa Justyna Moniuszko.

W imieniu wszystkich czterech rodzin, wspólny apel przekazali dziennikarzom syn Krzysztofa Putry oraz ojciec Justyny Moniuszko. "Chcielibyśmy prosić o bardzo godne obchody tej rocznicy, żeby przede wszystkim pochylić się, pomodlić się, wspomnieć osoby, które zginęły i oddać należyty szacunek" - mówił Sebastian Putra.

Poprosił też mieszkańców o wywieszenie flag przepasanych kirem. "Myślę, że to będzie taka najmniejsza, ale zarazem największa oznaka tego, że się solidaryzują z tymi, którzy zginęli" - mówił.

Z podobnym apelem, by opuścić do połowy masztów flagi państwowe, w ubiegłym tygodniu zwrócili się do prezydenta Białegostoku radni PiS. Okazało się jednak, że samorząd nie ma kompetencji do podejmowania takich decyzji - sytuacje takie reguluje ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej. W mieście zawyją jednak syreny.

W Białymstoku uroczystości rocznicowe odbywać się będą w sobotę i niedzielę. Główne, miejskie odbywać się będą od godz. 8 rano 10 kwietnia, a rozpoczną się przy pomniku upamiętniającym ofiary katastrofy, odsłoniętym w styczniu przy kościele św. Rocha.

Rodziny ofiar będą uczestniczyły w uroczystościach w różnych miejscach. Zdzisław Moniuszko, ojciec zmarłej stewardessy Justyny zapowiedział, że pojedzie do Smoleńska, ale wieczorem chce wziąć udział we mszy św. żałobnej w rodzinnej parafii w Białymstoku. Sebastian Putra weźmie udział w obchodach w Białymstoku i Warszawie.