Sąd okręgowy przedłużył areszt dla Kamila G. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na Targowej, w lipcu. Zginęła w nim 14-letnia dziewczyna. Równocześnie jednak, sąd zgodził się by mężczyzna opuścił celę za poręczeniem majątkowym i po wpłacie kaucji.
 
Do wypadku doszło w lipcu. Jak przypomina tvnwarszawa.pl, Honda śmiertelnie potrąciła wtedy 14-letnią dziewczynkę przy skrzyżowaniu Targowej i Kijowskiej. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i - na wniosek prokuratura - został aresztowany na dwa miesiące.
 

Ta śmierć zbulwersowała Polaków, ponieważ spowodował ją pirat drogowy, który pomimo wcześniejszych postępowań, jawnie lekceważył zasady prawa, organy ścigania i wymiar sprawiedliwości. Doprowadziło to do tragicznego skutku

– podkreślił kilka godzin po pogrzebie dziewczyny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, prezentując projekt ustawy zaostrzającej kary za przestępstwa i wykroczenia w ruchu drogowym.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wielkie zmiany dla kierowców. Bat na piratów drogowych

Kamil G. miał wyjść z aresztu na początku września. Sąd rejonowy dla Pragi Północ przedłużył areszt do 29 października. Jednocześnie podjął decyzję, że jeżeli aresztowany złoży poręczenie majątkowe i wpłaci 200 tys. złotych, będzie mógł wyjść na wolność.
 
Prokuratura zapowiada zażalenie.