Nie milknął echa prowokacji działaczy Komitetu Obrony Demokracji w trakcie uroczystości pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka”. Odnosząc się do całej sprawy redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz w ostrych słowach krytykuje działania KOD. „Jeżeli ktoś przychodzi na pogrzeb demonstrować, to jest zwykłą świnią” - mówił na antenie TVP Info Tomasz Sakiewicz.

- Oni nie przyszli na uroczystości, tylko przyszli, żeby zaistnieć. W związku z tym, że nikt już nie chce chodzić na ich manifestacje, pojawiają się teraz na dużych uroczystościach państwowych. Jeżeli ktoś przychodzi na pogrzeb demonstrować, to jest zwykłą świnią – mówi ostro Tomasz Sakiewicz.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” wyjaśnia, że najwięcej kontrowersji budzą właśnie okoliczności demonstracji KOD. Tomasz Sakiewicz podkreśla, że nie był to pogrzeb morderców, oprawców, ani komunistycznych dygnitarzy, lecz pochówek ludzi, co do których nikt nie może mieć dziś nic do zarzucenia.

Tomasz Sakiewicz na antenie TVP Info tłumaczył, że działacze KOD ideowo znajdują się bardzo daleko od środowiska, które przez lata domagało się godnego upamiętnienia dla Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych.

- Kiedy „Inka” szła na śmierć, w jej ostatniej drodze towarzyszyło jej kilkunastu ubeków. Lżyli ją, obrażali i poniżali odprowadzając na śmierć. Najwyraźniej teraz duchowi potomkowie tych ubeków chcieli uczestniczyć w tym pogrzebie. To nie wyszło, bo przyszli tam przede wszystkim ludzie, którzy potrafili ochronić godność „Inki” i „Zagończyka”.

Odnosząc się do słów Mateusza Kijowskiego, który twierdzi, że przyszedł „z pokojowym zamiarem”, Tomasz Sakiewicz zwrócił również uwagę, że to nie pierwszy przypadek, w którym działacze KOD próbują zakłócać Mszę św. i uroczystości.

- Kijowski nie przyszedł z żadnym pokojowym zamiarem. Każdego dziesiątego przychodzi z transparentami przed archikatedrę warszawską próbując zakłócić Mszę św. Może opowiadać takie rzeczy osobom niezorientowanym. Ja tam byłem i to widziałem, żeby nie było wątpliwości – mówi Tomasz Sakiewicz.