Prezydent Warszawy i jej arogancja. Bezczelny wywiad HGW dla „Wyborczej”

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma sobie nic do zarzucenia ws. reprywatyzacyjnych nieprawidłowości w Warszawie. Odpowiedzialnością próbuje obarczyć wszystkich dokoła. W rozmowie, którą opublikowała poniedziałkowa „Gazeta Wyborcza”, prezydent stolicy mówi, że to m.in. wina pracowników ratusza.

„Wyborcza” udostępniła swoje łamy HGW, chyba jedynie po to, aby ta mogła się wybielić.

O zwrocie działki przy Pałacu Kultury mówi, że ratusz wystąpił co prawda do sądu o zabezpieczenie księgi wieczystej nieruchomości, „by nie doszło do dalszej sprzedaży”, ale sąd „odmówił, bo nie było decyzji Ministerstwa Finansów”. Według niej, działania dodatkowo opóźniły się, ponieważ „od kwietnia do sierpnia akta były w CBA”, a urząd miasta nie mógł podejmować bez nich decyzji.

Zdaniem wiceszefowej PO, za wszystko odpowiadają jej urzędnicy.

„(…) wprowadzali mnie w błąd. (…) Wróciłam z urlopu i po kwerendzie akt postanowiłam ich wszystkich zwolnić dyscyplinarnie” – oświadcza na łamach „GW”.

W rozmowie pojawia się też pytanie o kamienicę przy ul. Noakowskiego 16, przejętą przez rodzinę Gronkiewicz-Waltz. Tu bezczelność prezydent stolicy sięga zenitu.

– To nie ja oddałam kamienicę swojej rodzinie, tamten zwrot nastąpił za prezydentury Lecha Kaczyńskiego w stolicy – oznajmia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Dodatek Warszawski Gazety Polskiej Codziennie
Tagi

Wczytuję komentarze...

Izrael wciąż bez rządu

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/krystianwin

  

Fiaskiem zakończyły się w Izraelu wysiłki na rzecz utworzenia rządu po wrześniowych wyborach parlamentarnych. W środę tuż przed północą czasu miejscowego minął termin sformowania koalicji rządowej. Jak poinformował parlament, nowe wybory odbędą się w marcu.

Po raz pierwszy w historii Izraela będą to trzecie wybory parlamentarne w tym kraju w ciągu niespełna roku.

Według wcześniejszych sondaży kolejne głosowanie zakończy się takim samym wynikiem, jak ostatnie wybory z września, co doprowadzi zapewne do kolejnych wielu miesięcy koalicyjnych negocjacji.

W historii Izraela jeszcze żadna partia nie uzyskała w wyborach większości pozwalającej na samodzielne utworzenie rządu, dlatego gabinety koalicyjne są w tym kraju normą.

Wybory z 17 września wygrał centrolewicowy sojusz Benny'ego Gantza Niebiesko-Biali, zdobywając 33 mandaty w 120-miejscowym Knesecie, a centroprawicowy Likud Netanjahu wywalczył 32 mandaty.

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin powierzył 23 października Gantzowi, byłemu szefowi sztabu generalnego izraelskiej armii, misję utworzenia gabinetu. Ten jednak nie zdołał sformować koalicyjnego rządu. Fiaskiem zakończyła się także podjęta przez premiera Benjamina Netanjahu próba nakłonienia swego politycznego rywala, Benny'ego Gantza, do utworzenia rządu jedności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl