​Dane milionów Polaków zagrożone. Największy cyberatak w historii

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

  

Uważaj, ktoś może wziąć na ciebie kredyt lub kupić lodówkę na raty, a ty nic o tym nie będziesz wiedział. Pracownicy pięciu kancelarii komorniczych pobrali w sposób nieuprawniony dane z bazy PESEL. Prawdopodobnie chcieli je komuś sprzedać. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Pięć kancelarii komorniczych, w tym po jednej z Warszawy i Łodzi, pobrało z serwerów rejestru numerów PESEL dane osobowe około 2 mln osób. Jedna z kancelarii miała pozyskać w ten sposób dane 800 tys. osób. Komornicy nocą pobierali od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy rekordów z bazy PESEL miesięcznie. Według portalu Niebezpiecznik.pl urzędnicy Ministerstwa Cyfryzacji zauważyli duży ruch w systemie PESEL i najprawdopodobniej poprzez analizę wejść do bazy danych zidentyfikowali komputery, z których pobierano informacje.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że kancelarie komornicze chciały handlować danymi osobowymi. Jednak ani Ministerstwo Cyfryzacji, ani Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która wszczęła śledztwo w tej sprawie, nie potwierdzają wspomnianych doniesień.

W tym wypadku nie mówimy o włamaniu kancelarii komorniczych do baz danych, ponieważ mają one do nich legalny dostęp. Istnieje jedynie podejrzenie, że dane mogą być wykorzystane w niewłaściwy i przekraczający uprawnienia sposób

– mówi w rozmowie z „Codzienną” Karol Manys, rzecznik Ministerstwa Cyfryzacji.

Mamy pewną teorię, jeśli chodzi o cele pobrania danych przez kancelarie komornicze. Nie możemy jednak o nich mówić, ponieważ śledztwo w tej sprawie jeszcze trwa. Obecnie zabezpieczyliśmy nośniki danych oraz sprzęt informatyczny. Mogę jedynie powiedzieć, że dane nie były udostępniane zewnętrznym podmiotom, ale to nie oznacza, że nie doszło do nadużyć ze strony pracowników kancelarii

– mówi nam Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jeśli informacje się potwierdzą, byłby to największy atak w historii polskiej cyberprzestępczości.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Von der Leyen apeluje w europarlamencie o wspólne działanie. Przedstawiła też swoje priorytety

/ Olaf Kosinsky [CC BY-SA 3.0 de (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)]

  

Zmiany demograficzne, globalizacja, cyfryzacja, zmiany klimatyczne to wyzwania światowe - mówiła kandydatka na szefa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas przemówienia w europarlamencie. Podkreśliła, że chce, aby Europa była neutralna klimatycznie do 2050 roku i opowiedziała się za usunięciem barier dla jednolitego rynku. Stwierdziła również, że nie będzie kompromisów, jeśli chodzi o poszanowanie zasad praworządności oraz zaapelowała do wszystkich Europejczyków o zaangażowanie na rzecz zmian w UE.

Von der Leyen zaczęła swoje przemówienie po francusku, przypominając, że dokładnie 40 lat temu Simone Veil została wybrana na szefową europarlamentu. "40 lat później jestem bardzo dumna, że w końcu kobieta jest kandydatką na przewodniczącego KE" - podkreśliła wynagradzana gromkimi brawami von der Leyen. "Odwaga pionierek takich jak Simone Veil jest w sercu mojej wizji Europy" - dodała.

Cały świat stoi w obliczu wielkich wyzwań, które dotyczą również Europy. Zmiany demograficzne, globalizacja gospodarki światowej, w końcu bardzo szybka cyfryzacja w naszej pracy i oczywiście zmiany klimatyczne

- mówiła Niemka.

Zasadniczym wyzwaniem jest zadbanie, by nasza planeta była zdrowa. Życzę sobie, aby Europa stała się pierwszym neutralnym klimatycznie kontynentem do 2050 roku

– zaznaczyła Niemka.

Jak dodała, aby było to możliwe, UE musi podejmować odważne kroki. „Ograniczyć emisje o 40 procent do 2030 roku to za mało. Musimy uczynić więcej, podjąć bardziej zdecydowana działania” – oświadczyła von der Leyen i podkreśliła, że niezbędne jest ograniczenie emisji nawet o 55 proc. Wskazała, że UE będzie prowadzić międzynarodowe negocjacje, by pogłębić ambicje klimatyczne.

Kandydatka na stanowisko szefa KE zapowiedziała, że przedstawi „zielony ład dla Europy” w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania, jak również propozycję unijnego prawa dotyczącego klimatu, która będzie zawierała cele klimatyczne na rok 2050.

„Środki publiczne nie wystarczą, zaproponuję plan zrównoważonego inwestowania. Obejmie to EBI” (Europejski Bank Inwestycyjny)

– powiedziała von der Leyen. Podkreśliła też, że zaproponuje system opodatkowania emisji CO2. Jednocześnie zapowiedziała, że ta transformacja musi być sprawiedliwa.

Jak podkreślała w swoim przemówieniu do europosłów, trzeba zadbać, by były realizowane reformy w państwach członkowskich, ale zarządzanie gospodarcze w UE trzeba przestawić na nowe tory, by liczył się zrównoważony rozwój.

Von der Leyen deklarowała, że chce sprawiedliwego opodatkowania i nie może być tak, że wielkie firmy wykorzystują system, generują zyski, ale nie płacą właściwie żadnych podatków.

Mówiąc o sprawiedliwości, Niemka opowiedziała się za wprowadzeniem płacy minimalnej (niekoniecznie równej) w UE, która miałaby pozwalać pracownikowi pracującemu na pełny etat na godne życie. "Rodziny ciężko pracujących ludzi mają trudności, żeby związać koniec z końcem" - ubolewała.

Von der Leyen mówiła też, że trzeba wyciągnąć rękę do najmłodszych. Zaznaczyła, że jako matka siedmiorga dzieci wie, że dostęp do edukacji, sportu, muzyki może zmienić życie. Dlatego - przekonywała - każde dziecko w UE musi mieć prawo dostępu do takich podstawowych usług jak ochrona zdrowia czy oświata.

Według niej przez wiele lat Europejczycy ciężko walczyli o wolność, a praworządność to najlepszy sposób, by tę wolność chronić. „Dlatego kompromisów nie będzie, jeśli chodzi o poszanowanie zasad praworządności, nie dopuszczę do tego” – zaznaczyła Niemka.

Von der Leyen dodała, że zadba o to, by wykorzystywano pełne instrumentarium na poziomie europejskim dotyczące praworządności. „W pełni popieram mechanizm praworządności europejskiej. Ten instrument będzie uzupełnieniem dla już istniejących” – wskazała.

Kandydatka podkreśliła, że KE zawsze będzie strażnikiem litery traktatów. „Będziemy chronić praworządność tam gdzie będzie łamana. Praworządność to wartość uniwersalna” – oświadczyła von der Leyen.

"Urodziłam się w Brukseli i stałam się Europejką, zanim jeszcze nauczyłam się bycia Niemką i mieszkanką Dolnej Saksonii. Dlatego dla mnie jedna rzecz jest najważniejsza: jednoczyć i wzmacniać Europę. Kto ze mną chce wzmacniać tę Europę, sprawiać, żeby rozkwitała, aby rozrastała się, może liczyć na mnie jako na oddaną wojowniczkę. Kto jednak chce osłabiać tę Europę, pozbawiać ją wartości, ten napotka we mnie nieprzejednanego wroga"

- mówiła.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl