Palestrze „pecunia non olet”, a sama palestra…?

Adwokacki stan z wyżyn elit społecznych znów pokazuje, że nie ma najmniejszego zamiaru oczyszczać swoich szeregów.

Adwokacki stan z wyżyn elit społecznych znów pokazuje, że nie ma najmniejszego zamiaru oczyszczać swoich szeregów. Ostentacyjnie daje wyraz temu od wybuchu afery reprywatyzacyjnej w Warszawie.

W mechanizmie patologicznego „odzyskiwania nieruchomości” kluczowe ogniwo stanowili wyspecjalizowani prawnicy. Szczególną uwagę w aferze przykuwa sprawa najdroższej z przejętych w Warszawie działek, zlokalizowanej na pl. Defilad, której współwłaścicielami stali się adwokaci, w tym mec. Grzegorz Majewski, znany jako pełnomocnik gen. Czesława Kiszczaka. Huczy od plotek, że sprzedaż działki miała nastąpić z naruszeniem prawa, co bada prokuratura. Tak się składa, że Majewski jest szefem samorządu adwokackiego, wykładowcą etyki zawodowej. Samorząd adwokacki odmawia komentarzy. Naczelna Rada Adwokacka udaje, że sprawy nie widzi. Korporacja adwokacka okopała się, sygnalizując, że choćby nie wiem co, nikomu z jej szeregów włos z głowy nie spadnie. W razie czego można się zasłaniać tym, że problemy adwokatów to tylko bezprawne ataki PiS‑u na środowisko prawników.

 

Źródło:

#sąd #palestra #prawnicy #adwokaci

Maciej Marosz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo