W listopadzie 2015 roku w mediach Agory ukazał się skandaliczny tekst Wojciecha Czuchnowskiego, w którym pojawił się zwrot „tak działa państwo mafijne”. Za to Prawo i Sprawiedliwość pozwało zarówno wydawcę, jak i autora. Dzisiaj zapadł wyrok ze zdumiewającym uzasadnieniem. Sąd nie tylko odrzucił powództwo, ale stwierdził, że nie doszło do bezprawnego działania, a Czuchnowski nie przekroczył granic dopuszczalnej krytyki.

"Prawo i Sprawiedliwość postanowiło wytoczyć proces cywilny o ochronę dóbr osobistych Wojciechowi Czuchnowskiemu z „Gazety Wyborczej” oraz wydawcy gazety, czyli spółce Agora. Chodzi o tekst Czuchnowskiego, opublikowany na pierwszej stronie dziennika, w którym porównał ułaskawienie Mariusza Kamińskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę do działań „państwa mafijnego” - informował portal niezalezna.pl w lutym tego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: PiS pozywa Czuchnowskiego i Agorę. Przy Czerskiej podnieśli larum

„Wojciech Czuchnowski skrytykował ułaskawienie Mariusza Kamińskiego. Swój komentarz zakończył zaś następującym zdaniem: „Tak nie działa państwo demokratyczne. Tak działa państwo mafijne”. Właśnie za to ostatnie porównanie Prawo i Sprawiedliwość zażądało teraz przeprosin od dziennikarza oraz wydawcy „GW”. Przeprosiny miałyby się ukazać na pierwszej stronie dziennika i na portalu wyborcza.pl. Mają też zostać wysłane do siedziby PiS w formie listu" - pisaliśmy w tej samej publikacji.

Poza tym w wersji internetowej tekst został zatytułowany „Mafijne państwo PiS”.

Dzisiaj zapadł wyrok. Sąd w Warszawie oddalił powództwo PiS uznając, że wprawdzie tytuł mógłby naruszać dobra osobiste, ale nie doszło do działania bezprawnego, a Czuchnowski nie przekroczył granic dopuszczalnej krytyki.

Można się spodziewać, że oburzające orzeczenie nie kończy sprawy, bo autorzy pozwu zaskarżą wyrok.