Dzisiejsza uroczystość przypomina nam jak ważne było lotnictwo w całej historii Polski i w historii Wojska Polskiego – powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w Łososinie Dolnej koło Nowego Sącza.

W niedzielę szef MON uczestniczył w uroczystościach zorganizowanych z okazji 60-lecia Aeroklubu Podhalańskiego im. inst. pil. Leopolda Kwiatkowskiego oraz 85-lecia szybownictwa na Sądecczyźnie.

Zwracając się do uczestników uroczystości oraz gospodarzy niedzielnego spotkania minister Antoni Macierewicz odniósł się do tradycji i historii aeroklubu, który przez lata związany był z żołnierzami, z wojskiem.

 Trzeba dziś przypomnieć także nazwisko Janiny Lewandowskiej – pierwszego polskiego pilota kobiety, dzielnej córki gen. Dowbora-Muśnickiego, która nie tylko była członkiem tego Aeroklubu jeszcze w okresie przedwojennym, ale także na zawodach, które miały tutaj miejsce w 1939 roku poznała swojego męża. Rok później, strzałem w tył głowy została zamordowana w Katyniu. Wielka postać polskiego i światowego lotnictwa, pierwsza kobieta, która z ponad 3 tys. metrów skakała ze spadochronem. Kobieta, która przypomina najlepsze tradycje polskiego lotnictwa, tak jak ten Aeroklub. Tak jak ta uroczystość dzisiejsza przypomina nam jak głęboko zakorzeniony w doświadczeniu polskim, w polskiej tradycji jest związek z lotnictwem, jak ważne było lotnictwo w całej historii Polski i w historii Wojska Polskiego.

Może przypomnijmy niektóre fakty, może dla państwa są znane, ale dzisiaj – można by rzec jeszcze w oktawie Cudu nad Wisłą – warto wspomnieć lotników amerykańskich, którzy walczyli podczas kampanii 1919 – 1921 roku, których groby można dzisiaj spotkać we Lwowie, a których pamięć będzie nam zawsze towarzyszyła (…) póki polska dusza pamięta o tamtych wspaniałych czasach i tych, którzy nam wówczas pomagali. Odwdzięczyliśmy się aliantom zachodnim z naddatkiem. Dzieje polskich dywizjonów broniących Wielkiej Brytanii są wiekopomną częścią historii lotnictwa światowego. Ale przecież także i później osiągnięcia polskich lotników i polskich pilotów, nawet podczas okupacji sowieckiej, są tytułem do chwały lotnictwa polskiego. I dzisiaj, gdy jesteśmy chwilę przed otwarciem tych wspaniałych pokazów lotniczych, warto pamiętać o tych lotnikach, którzy w najtrudniejszych czasach i w najtrudniejszych sytuacjach nie tylko podnosili swoje umiejętności, nie tylko wspaniale latali, ale także pozwalali rozwijać polski przemysł lotniczy, który jeszcze 30 lat temu był wielkim przemysłem. Dzisiaj stajemy wobec konieczności odbudowania tego przemysłu. Oby dzisiejsze pokazy, ten dzień i przesłanie tego klubu było jednym z elementów odbudowy lotnictwa, odbudowy przemysłu lotniczego, ale także wzmocnienia tego co jest, w tym wszystkim co jest dobre, co jest najbardziej nowoczesne, w tym wszystkim co pokazuje jak młodzi polscy piloci potrafią dać przykład całemu światu

– powiedział szef MON.

Przed południem szef MON uczestniczył w nabożeństwie sprawowanym przez biskupa Stanisława Salaterskiego w intencji polskich lotników.

Piknik lotniczy w Łososinie Dolnej był także okazją do prezentacji wyszkolenia polskich pilotów samolotów F-16, śmigłowców Mi-24 oraz żołnierzy 6 Brygady Powietrznodesantowej, którzy wykonywali skoki ze spadochronem.