Policja w niemieckim Aurich opublikowała portret pamięciowy mężczyzny, który wraz z dwoma kolegami próbował zgwałcić kobietę w miasteczku Norden. Ścigany ma ok. 40 lat, jest postawny, ma według policji "śródziemnomorskie" rysy twarzy i podczas ataku mówił w niezrozumiałym dla ofiary języku. 

Mężczyzna, którego osobliwy portret publikujemy za niemiecką policją, napadł na kobietę, która w godzinach porannych wyszła z lokalu gastronomicznego w miasteczku Norden (Dolna Saksonia). Napastnikowi towarzyszyło dwóch kolegów. Cała trójka próbowała zgwałcić ofiarę.

Koledzy sprawcy - jak twierdzi policja - mieli jeszcze bardziej "śródziemnomorski" wygląd i nosili ciemne ubrania. Wszyscy mówili w obcym języku, nieznanym napadniętej kobiecie. Trudno więc przypuszczać, by byli to np. włoscy turyści.

Choć do napaści doszło 9 lipca, dopiero teraz policja w Aurich zaczęła na poważnie szukać sprawców i opublikowała portret pamięciowy niedoszłego gwałciciela. Powody tej spóźnionej reakcji nie są znane.

W Niemczech co chwila słychać o atakach seksualnych, jakich dopuszczają się imigranci z Azji i Afryki. 15 lipca przynajmniej 24 kobiety padły ofiarą takich napaści na festiwalu myzycznym w Bremie. Policja zdołała jednak zatrzymać tylko pięciu sprawców (wszyscy pochodzili z Afganistanu).