- Polska jest darem Boga, ojczystego domu, kultury, wiary i języka, Dlatego warto i trzeba o nią się spierać, ale w takim sporze nie chodzi o kłótnie i pokonanie przeciwnika, ale chodzi przede wszystkim o zwycięstwo prawdy i przyszłość Ojczyzny - mówił dziś w kazaniu na Jasnej Górze bp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Hierarcha przewodził Mszy św. podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. 

We Mszy św. na Jasnej Górze wzięło udział 100 tys. osób.

Wniebowzięcie Maryi stawiając nam przed oczy Maryję walczącą przez całe ziemskie życie o prymat Boga, jest przypomnieniem, że wiara nasza jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy i dowodem tych rzeczywistości, których nie dostrzegamy oczyma ziemi. Więcej, wiara jest w nas darem o początkiem życia wiecznego. Jak ważne jest to przypomnienie, zwłaszcza w przeżywanym Roku Miłosierdzia, który przedziwnie za łaską Boga związał się z naszym dziękczynieniem za dar chrztu sprzed 1050 laty, wówczas bowiem, jak zaznaczył w swoim powitaniu papieża na Wawelu 27 lipca abp Stanisław Gądecki, Polska wyszła ze swojej dziejowej prehistorii i zaczęła istnieć historycznie, także odtąd chrześcijaństwo i polskość idą w parze


– podkreślił w homilii abp Wacław Depo . 

Przez ponad tysiąc lat, w czasach spokojnych i czasach trudnych, chrześcijańska wiara dodawała nam skrzydeł, tworząc nowy ochrzczony naród, a Bóg bogaty w miłosierdzie uczynił cudowną polską ziemię urodzajną glebą, która zrodziła duchowe owoce w postaci tylu Polaków, którzy wyróżnili się w wyznawaniu i w obronie wiary, zachowaniem nadziei i praktykowaniem miłości wskazując choćby na osoby św. Faustyny Kowalskiej czy św. Jana Pawła II


– zaznaczył. 

W tejże historii Polski nie można abstrahować od tego, co stało się w połowie sierpnia 1920 roku, gdy nad Wisłą za przyczyną Maryi, Królowej Polski stał się cud, bo niemożliwe po ludzku zwycięstwo stało się faktem. Dobrze oddał to św. Jan Paweł II, który w Radzyminie 13 czerwca 1999 roku powiedział: noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą bolszewickim i zwyciężyli płacąc za to swoim życiem. Tak, ten spór o prawdę historyczną, zarówno tę odległą jak i współczesną, jest pewnego rodzaju sporem wciąż aktualnym o Polskę 


– mówił hierarcha.

Polska jest darem Boga, ojczystego domu, kultury, wiary i języka. Dlatego warto i trzeba o nią się spierać, ale w takim sporze nie chodzi o kłótnie i pokonanie przeciwnika, ale chodzi przede wszystkim o zwycięstwo prawdy i przyszłość Ojczyzny


– dodał, i ponownie zabrzmiały oklaski. W dalszej część rozważania, nawiązując do słów wypowiedzianych przez św. Jana Pawła II, arcybiskup przestrzegał: „Idąc za Jezusem i angażując się w obronę prawdy i godności dzieci Boga, spotkacie się ze sprzeciwem i wbrew własnej woli staniecie się znakiem podziału ze względu na Chrystusa. Świat będzie was nienawidził, bo nie należycie do świata, ale ufajcie, mówił Chrystus, Jam zwyciężył świat”.

Podczas Mszy św. abp Wacław Depo tradycyjnie poświęcił zioła i kwiaty.