Na żywność, ubrania i edukację przeznaczają rodzice środki z programu Rodzina 500+. Takie są wyniki badania Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych i Instytutu Rozwoju Gospodarki SGH. – Bez pieniędzy z 500+ moglibyśmy tylko o tym wszystkim pomarzyć – mówią rodzice objęci rządowym programem.

„Nieracjonalny”, „zbyt kosztowny”, „na kredyt” – to tylko niektóre opinie na temat programu Rodzina 500+ wygłaszane przez opozycyjnych polityków, a także krytycznych wobec rządu PiS-u media. Sugerowano, że większość otrzymanych na dzieci pieniędzy rodzice po prostu przepiją albo wydadzą bez sensu, że będą to pieniądze zmarnowane, na dodatek spowodują w budżecie państwa dziurę, której nie da się załatać.

Odpowiedzią na te wszystkie zarzuty są wyniki badania przeprowadzonego przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych i Instytut Rozwoju Gospodarki SGH. Okazuje się, że 42,6 proc. ankietowanych rodziców stwierdziło, że za środki z programu Rodzina 500+ zakupili żywność i ubrania dla dzieci, 34,2 proc. badanych pieniądze przeznaczyło na opłaty związane z przedszkolem, a 32 proc. na edukację i dodatkowe zajęcia dla dzieci. Z uwagi na trudną sytuację rodzin tylko w niewielkim stopniu środki z programu przeznaczane są na oszczędności.

Wyniki badania przede wszystkim potwierdzają, że środki z programu Rodzina 500+ trafiają głównie do najbiedniejszych rodzin. Korzysta z nich prawie połowa gospodarstw domowych o dochodach poniżej 1 tys. zł na osobę, oraz 13 proc. tych, w których dochody wynoszą 1400 zł lub więcej. Większość badanych to rodzice w wieku 30–49 lat (55,3 proc.), pozostali to osoby w wieku do 29 lat (37,6 proc.) oraz rodzice w wieku 50–64 lata (5,3 proc.).

Przy wielu samorządach działają asystenci, którzy pomagają rodzinom w zagospodarowaniu uzyskanych świadczeń. Przyznają oni, że w wielu, zwłaszcza tych najbiedniejszych domach, rodziny odczuły znaczną ulgę. Poprawiła się też atmosfera w rodzinie, jest mniej kłótni i awantur na tle finansowym. Wielu rodziców kupuje dzieciom przede wszystkim porządne buty i nową odzież, finansuje wakacyjne wyjazdy, remontuje domy lub kupuje brakujące sprzęty gospodarstwa domowego. – Bez pieniędzy z 500+ moglibyśmy tylko o tym pomarzyć – często mówią rodzice objęci rządowym programem.

Efekty programu widać także w handlu. Eksperci ze Związku Pracodawców AGD zanotowali w pierwszym półroczu tego roku 5-proc. wzrost sprzedaży sprzętu gospodarstwa domowego w stosunku do pierwszych sześciu miesięcy 2015 r. W wypadku piekarników sprzedaż wzrosła aż o 11 proc., zmywarek o 10 proc., a lodówek o 6 proc. Z badania wynika także, że rodzice zamierzają w przyszłości coraz większą część otrzymywanych środków oszczędzać, a to – zdaniem analityków – oznacza, że w przyszłości pieniądze te mogą stać się ważnym czynnikiem stymulującym gospodarczy rozwój kraju.

Po pierwszych trzech miesiącach funkcjonowania programu uprawnionym rodzinom wypłacono blisko 5 mld zł. 500 zł przysługuje co miesiąc na każde drugie i kolejne dziecko, a po spełnieniu kryterium dochodowego, także na pierwsze dziecko.