Niespotykana turystyczna atrakcja nad polskim morzem. Ma długość trzech boisk

Metanowiec „Al Gattara” o długości trzech boisk piłkarskich (315 m) dotarł w niedzielę do Świnoujścia. To już szósty statek, który dostarczył gaz do terminalu LNG im.

Independence; twitter.com/narkeviciute
Metanowiec „Al Gattara” o długości trzech boisk piłkarskich (315 m) dotarł w niedzielę do Świnoujścia. To już szósty statek, który dostarczył gaz do terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podczas tegorocznych wakacji te ponad 300-metrowe jednostki stały się prawdziwą atrakcją dla miłośników fotografowania statków oraz tysięcy zwykłych turystów.

Niedzielna dostawa 211 tys. m sześc. skroplonego (w temperaturze minus 163 st. C) gazu oznacza, że do polskiego terminalu dostarczono już prawie 1,2 mln m sześc. LNG. Według redakcji Portalu Morskiego, która dokonała własnych obliczeń, m.in. przyjmując, że jedna z dostaw statkiem „Al Nuaman” nie była mniejsza od pozostałych dwóch oraz przyjmując największe wartości ładowności poszczególnych statków, do 7 sierpnia do terminalu dostarczono najwyżej 994,5 tys. m sześc.

Oznacza to, że dopiero w niedzielnej dostawie statkiem „Al Gattara”, a nie w poprzedniej, jak szeroko podawały media, przypłynął do świnoujskiego terminalu milionowy metr sześcienny LNG. Według zapewnień spółki Gaz-System poprzednie pięć statków przywiozło łącznie milion metrów gazu.

Obliczenia, jakich dokonaliśmy 17 lipca 2016 r., dotyczyły ładowności statków. Metanowce typu Q-flex (transportujące LNG z Kataru) mają pojemność 216 tys. m sześc. Do połowy lipca w Świnoujściu były cztery takie jednostki (dwie pierwsze dostawy na potrzeby schłodzenia i rozruchu instalacji, kolejne dwa transporty komercyjne). Do tego trzeba doliczyć dostawę dodatkową z Norwegii statkiem o pojemności 140 tys. m sześc. Łączna ładowność pierwszych pięciu statków wynosiła 1 mln 004 tys. m sześc. LNG i dlatego w informacji prasowej napisaliśmy, że terminal „przyjął już ponad milion metrów sześciennych gazu skroplonego”

– wyjaśnił w piśmie do „Codziennej” Tomasz Pietrasieński, rzecznik prasowy Gaz-Systemu.

„Al Gattara” to już szósty statek z LNG, który zawinął do gazoportu w Świnoujściu. Zbudowany został w Korei Południowej w stoczni koncernu Hyundai w listopadzie 2007 r. Pływa obecnie pod banderą Wysp Marshalla. Ma 37 osób załogi i może zabrać sześciu pasażerów. Jego maksymalne zanurzenie podczas transportowania maksymalnej wielkości ładunku, czyli 216 tys. m sześc. gazu, to 12,5 m.

Gazowiec mający 315 m długości i 50 m szerokości, podobnie jak jego poprzednicy, był dużą atrakcją dla przebywających w Świnoujściu turystów.

Statki te doskonale widać z falochronu zachodniego, który zlokalizowany jest przy głównej części plaży na wyspie Uznam. Entuzjaści marynistyki obserwują je też ze świnoujskiej latarni morskiej, najwyższej na polskim wybrzeżu, skąd rozciąga się piękny widok na terminal LNG i niemal całą Zatokę Pomorską

– mówi Piotr Piwowarczyk, prezes Świnoujskiej Organizacji Turystycznej.




Dostarczony do terminalu surowiec jest najpierw regazyfikowany, czyli poddawany procesowi zmiany stanu skupienia z płynnego na lotny, a następnie sprawdzany na stacji pomiarowej. Potem kierowany jest bezpośrednio do gazociągu Świnoujście-Szczecin, skąd następnie jest przesyłany do infrastruktury Gaz-Systemu i dalej do klientów.

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Świnoujście #matenowiec #LNG #terminal

Adam Maciejewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo