12 mld dolarów wydała Brazylia na organizację Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Inwestycja miała pobudzić pogrążoną w recesji gospodarkę, ale ekonomiści nie mają wątpliwości: igrzyska brazylijskiej gospodarce nie pomogą, a mogą wręcz zaszkodzić-podaje portal money.pl

Brazylia zainwestowała prawie 8 mld dol. w inwestycje związane z infrastrukturą drogową i miejską, 2,5 mld pochłonęły budowy i modernizacje obiektów sportowych, a 2 mld to koszty operacyjne związane z samą imprezą. W większości wydatki pokrywane z publicznej kasy - podaje portal

- To zdecydowanie nie najlepszy czas na taką imprezę dla Brazylii, która przechodzi najdłuższy i najgłębszy kryzys w swojej historii. Ogółem wydatki związane z organizacją igrzysk są zbyt małe, żeby dać jakikolwiek impuls brazylijskiej gospodarce, która jest w tej chwili warta około 1,8 tryliarda dol-twierdzi Alberto Ramos, analityk Goldman Sachs, specjalizujący się w rynkach Ameryki Łacińskiej.


Igrzyska Olimpijskie wygenerują niewielki i krótkotrwały wzrost gospodarczy, ale "wynik netto imprezy będzie dla jej gospodarza negatywny". 

- Organizacja Igrzysk w sytuacji rosnącego długu publicznego zwiększy tylko liczbę upadłości regionalnych firm. Napędzi to inflację, której skutki będą odczuwalne aż do 2020 roku - uważają analitycy Euler Hermes.


Tylko w Rio de Janeiro dług publiczny zwiększył się o jedną szóstą


- Same inwestycje w infrastrukturę i wydatki publiczne pogorszyły wskaźniki zadłużenia publicznego w stosunku do PKB o 0,04 pkt proc. - powiedziała Daniela Ordonez, ekonomistka Euler Hermes w Ameryce Łacińskiej.


Zamiast pozytywnych skutków, z uwagi na krótki odstęp czasu pomiędzy Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej i Igrzyskami Olimpijskimi, skutki dla gospodarki mogą być zdecydowanie negatywne.

- Niestety, w obecnej sytuacji Brazylia jako gospodarz Igrzysk nie jest w stanie wykorzystać potencjalnego, pozytywnego efektu Olimpiady na gospodarkę-twierdzi Ordonez. 


Tylko po igrzyskach w Seulu, Atlancie i Londynie wzrost PKB przyspieszył. Sukcesu nie udało się odnieść natomiast organizatorom imprez w Barcelonie, Atenach, Los Angeles, Sydney i Pekinie. Tam po igrzyskach PKB rosło wolniej niż tuż przed wydarzeniem-przypomina portal money.pl