Rzeź Woli. Zbrodnia tak przerażająca, że nawet sami kaci załamywali się psychicznie

5 sierpnia 1944 roku zaczęła się największa masakra cywili podczas II wojny światowej. Jej ofiarą padło od 30 tys. do 65 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

By nieznany - Miasto Nieujarzmione, Warszawa: Iskry, 1957., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11
5 sierpnia 1944 roku zaczęła się największa masakra cywili podczas II wojny światowej. Jej ofiarą padło od 30 tys. do 65 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Do tej pory trudno jest ustalić ich faktyczną liczbę, gdyż Niemcy po egzekucjach palili wszystkie ciała. 

Tuż po wybuchu Powstania Warszawskiego Hitler wydał Himmlerowi oraz szefowi sztabu generalnego generałowi Heinzowi Guderianowi ustny rozkaz zrównania Warszawy z ziemią i wymordowania wszystkich jej mieszkańców. SS-Obergruppenführer Erich von dem Bach-Zelewski, dowódca sił wyznaczonych do stłumienia Powstania Warszawskiego, twierdził iż rozkaz ten brzmiał: 

Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy.

Do Warszawy zostały skierowane specjalne, owiane sławą katowską jednostki: pułk policji pod dowództwem generała policji Heinza Reinefahrta, składający się głównie z dawnych obywateli sowieckich, brygada SS-RONA Mieczysława Kamińskiego i brygada SS Oskara Dirlewangera, w której głównie służyli niemieccy kryminaliści. 

Przez Wolę przebiegała jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych miasta, tzw. arteria wolska – trasa Wolska – Chłodna – Elektoralna – Senatorska – most Kierbedzia. Latem 1944 roku był to jeden z najważniejszych szlaków zaopatrzeniowych na centralnym odcinku frontu wschodniego, łączący z zapleczem niemieckie oddziały na prawym brzegu Wisły. Od początku Powstania trwały tam więc zacięte walki.

5 sierpnia od godzin porannych na Woli trwała rzeź polskiej ludności cywilnej. Rozstrzeliwano każdego Polaka bez względu na wiek i płeć.

Dirlewanger twierdził, że dostał upoważnienie, iż może „zabijać kogo zechce, według swego upodobania”.

W drugiej połowie dnia rzeź przybrała zorganizowany charakter. Mieszkańców dzielnicy spędzano do kilu wybranych fabryk, cmentarzy czy na dziedzińce i tam masowo zabijano. Ludobójstwo na Woli trwało kilka dni i miało tak przerażający charakter, że nawet niektórzy żołnierze niemieccy załamywali się psychicznie. 

Po wojnie zebrano na Woli popioły spalonych ludzi. 6 sierpnia 1946 roku przez ulicę Wolską przeszedł kondukt pogrzebowy, liczący 117 trumien. Wewnątrz było 8646 kg prochów.

 

Źródło: niezalezna.pl,dzieje.pl

#rzeź #Wola #warszawiacy #Powstanie

Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo