Na początek banki zwrócą spready

  

Prezydent wycofuje się z obietnicy złożenia do Sejmu projektu ustawy frankowej, na mocy której banki miałyby przewalutować kredyty. Prześle do Sejmu jedynie projekt ustawy spreadowej, która nakaże bankom zwrócić kredytobiorcom różnicę między ceną sprzedaży a ceną kupna walut potrzebnych na spłatę rat.

Na tę wieść entuzjazm zapanował na giełdzie. Kursy akcji banków poszybowały w górę. Sektor bankowy nie zapłaci bowiem kosztów przewalutowania szacowanych na kilkadziesiąt miliardów złotych. Niestety, kredytobiorcy frankowi (a także w innych walutach), nie mają powodów do zadowolenia. Prezydent Andrzej Duda wycofuje się z obietnicy szybkiego rozwiązania problemów toksycznych kredytów. Do Sejmu złoży jedynie projekt ustawy spreadowej.

Jeśli parlament przyjmie ustawę, banki będą musiały oddać kredytobiorcom walutowym niesłusznie pobrane spready, tj. różnicę między ceną sprzedaży a ceną kupna walut potrzebnych na spłatę rat, a także ceną walut liczoną przy wypłacie kredytu. W dodatku zwrotowi będą podlegać spready do wysokości kredytu 350 tys. zł. Operacją tą zostaną objęci kredytobiorcy prowadzący działalność gospodarczą, a także ci, którzy już spłacili swoje kredyty.

Klienci banków nie otrzymają pieniędzy do ręki, ale zwrot spreadu pomniejszy kapitał pozostały do spłaty. Gotówka zostanie wypłacona dopiero wtedy, gdy wystąpi nadpłata lub gdy kredyt został już całkowicie spłacony. Mają być też naliczone odsetki za niesłusznie pobrane kwoty w wysokości 1/2 ustawowych odsetek. Ma to być rekompensata za utratę wartości pieniądza w czasie i utracone korzyści.

Procesem przewalutowania kredytów ma zająć się Komisja Nadzoru Finansowego i Komitet Stabilności Finansowej. Specjalnie powołana grupa robocza, która być może zakończy prace w październiku, ma wypracować procedury przeprowadzenia tejże operacji. Niemniej – jak poinformowała Kancelaria Prezydenta i prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński – przewalutowanie miałoby się odbyć na zasadzie dobrowolności i rozłożenia procesu w czasie, aby nie zachwiać stabilnością finansową sektora. To banki miałyby wychodzić do kredytobiorców z inicjatywą przewalutowania, kierując w pierwszym rzędzie swoją ofertę do osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji. Zadaniem KNF byłoby zachęcenie banków do przeprowadzania tych operacji przez nakładanie wymogów kapitałowych, ale adekwatnych do sytuacji w konkretnych bankach.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl