524 lata temu z hiszpańskiego portu Palos de la Frontera wypłynęła flotylla złożona z trzech karawel. „Santa Maria”, „Niña” i „Pinta” ruszyły z Krzysztofem Kolumbem w stronę nowego świata. Ten włoski żeglarz i bankier, poszukując zachodniej drogi morskiej do Indii, dopłynął 12 października 1492 r. do jednej z wysp archipelagu Bahama. Zapisał się w historii świata jako odkrywca Ameryki. 

Kolumb – pracując w genueńskim domu bankowym Centurionich – odbywał liczne morskie podróże, żeglując w celach handlowych. Jednocześnie ze zdobywaniem praktyki na morzach, studiował antycznych pisarzy oraz śledził wszelkie mapy i opisy świata. Doszedł przy tym do wniosku, że płynąc na zachód można dotrzeć do Indii, choć spodziewał się, że da się to zrobić zaledwie po kilkunastu dniach podróży. Chcąc sprawdzić czy jego idea jest słuszna, zabiegał o statki i pieniądze u króla Portugalii, lecz nie dostał tam poparcia. Udał się więc na dwór hiszpański, gdzie udało mu się namówić Królów Katolickich, Izabelę i Ferdynanda, na sfinansowanie swej wyprawy.

22 maja 1492 r. Kolumb przybył do portu Palos de la Frontera, w którym, zgodnie z królewskim nakazem, miał otrzymać dwie karawele. Były to „Niña” i „Pinta”. Statki miały około 20 m długości i 7 m szerokości. Z kolei na okręt flagowy wydzierżawił od Juana de la Cosa jeszcze większy statek – „Santa Maria”. 3 sierpnia 1492 r. wszystkie trzy karawele podniosły kotwice i z 90 ludźmi na pokładzie popłynęły na Zachód, aby nową drogą morską dotrzeć do Indii.