2 sierpnia 1940 roku oficjalnie zaczęła swe istnienie najbardziej skuteczna jednostka lotnicza II wojny światowej – polski dywizjon myśliwski 303. 

Kiedy wybuchła wojna, niemieckie siły powietrzne Luftwaffe, ze swoimi 990 myśliwcami i 1640 bombowcami, miały zdecydowaną przewagę nad brytyjskim RAF, dysponującym 960 samolotami myśliwskimi oraz 400 bombowcami. Gdy więc lotnictwo niemieckie zaatakowało Albion, zdesperowane władze wojskowe Wielkiej Brytanii postanowiły spróbować wystawić do walki polskich pilotów. Na początek zdecydowano obsadzić polską załogą kilkanaście myśliwców i zobaczyć, jak to się sprawdza w praktyce.  

„Po kilku dniach byliśmy już instruktorami angielskich myśliwców” – wspominał płk Witold Urbanowicz.

Polskim dowódcą dywizjonu został major Zdzisław Krasnodębski, a jego zastępcą płk Witold Urbanowicz. Oczywiście jednostka dostała też drugiego dowódcę, brytyjskiego oficera z RAF, którego głos był decydujący. 

Już podczas swego debiutu na polu walki dywizjon myśliwski 303 zaimponował Anglikom, zestrzeliwując 6 samolotów nieprzyjacielskich bez strat własnych. Była to jedna z najskuteczniejszych jednostek myśliwskich w czasie II wojny światowej. Podczas bitwy o Wielką Brytanię zestrzeliła rekordową liczbę 110 niemieckich samolotów.