Dziennikarze TVN24 nie mają ostatnio dobrej passy. Najpierw falę krytyki wywołało kontrowersyjne nagranie z ekipą tej stacji przy jednym ze śmietników w trakcie Światowych Dni Młodzieży, teraz doszło do kolejnego incydentu. Ekipa robiąca materiał związany z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego została zapytana, czy dziennikarze TVN24 znowu będą przedstawiać młodych patriotów jako bandytów. Reporterka, słysząc to pytanie... uciekła do samochodu.

Nagranie opublikował serwis wRealu24.pl. Film rozpoczyna się w chwili, gdy dziennikarka pyta młodą dziewczynę, czy czuła, że „powinna być tutaj”. Słysząc to, do ekipy TVN24 podchodzi młody chłopak i pyta o dziennikarską rzetelność.

- Znowu z nas - patriotów - zrobicie bandytów? Odpowiedzcie na pytanie, ja więcej od was nic nie chce - dopytuje młody chłopak.
- Dlaczego pan mi nie pozwoli filmować?  - pyta dziennikarka TVN24
- Znowu w TVN-ie zrobicie z nas bandytów? Że my jesteśmy od czego, od burd, od takich rzeczy? „Faszyści”... tak nas nazywacie?  - nie ustępuje młody patriota.
- My teraz jesteśmy grzeczni... - zapewnia dziennikarka.
- Ja się tylko pytam grzecznie. No odpowiedzcie, czy znowu zrobicie z nas bandytów. Zawsze wy chcecie odpowiadać, teraz sami odpowiedzcie. Jest pani redaktorką, zadaje pani pytanie, to ja proszę teraz, żeby pani odpowiedziała – drąży temat młody człowiek.
- Można nie oglądać tej telewizji...  - rzuca dziennikarka TVN24, oddalając się w kierunku samochodu.


Cała ekipa szybko pakuje sprzęt i odjeżdża.

ZOBACZ FILM:
 

W komentarzach pod filmem internauci zwracają uwagę, że operator do złudzenia przypomina tego z bijącego rekordy popularności kontrowersyjnego nagrania ze Światowych Dni Młodzieży. Chodzi o wideo z ekipą TVN24 grzebiącą w śmietniku. „Jedzenia szukają, za mało wam płacą” - pyta z ironią autor.

Wbrew pozorom sprawa jest jednak poważna. Niektórzy sugerują, że dzięki zdjęciom pustych butelek po alkoholu chciano zaatakować policjantów pracujących przy zabezpieczeniu Światowych Dni Młodzieży. - Znamy to nagranie, nie będziemy go komentować - powiedział portalowi niezalezna.pl mł. insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji, który przyznał, że sytuacja była żenująca.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Po co ekipa TVN24 grzebała w śmieciach? Policjanci wściekli, gdy zobaczyli to WIDEO
 
Tymczasem TVN stanowczo odrzuca zarzuty o manipulację, ocierając się jednak przy tym o groteskę.

- Ekipa telewizyjna była w trakcie sprawdzania sygnału o jedzeniu wyrzuconym do śmieci. To jedyne, co jest prawdą. Zarzut manipulacji, podkładania czegokolwiek jest bezpodstawny i absurdalny, zresztą dowodzi tego sam film

- wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl biuro prasowe Grupy TVN.