Gdy główną rolę w uroczystościach powstańczych odgrywali politycy PO, warszawiacy zgromadzeni na Powązkach często reagowali buczeniem. Wczorajsze obchody wreszcie przebiegły godnie, a najważniejsze osoby w państwie: prezydent, premier, marszałkowie Sejmu i Senatu, a także prezes PiS Jarosław Kaczyński, oklaskiwano.

1 sierpnia w uroczystościach przed pomnikiem Gloria Victis wspólnie wzięli udział prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, ministrowie, w tym Antoni Macierewicz, a także prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Przedstawiciele najwyższych polskich władz wraz z kombatantami złożyli pod pomnikiem wieńce.

Gdy wraz z kombatantami do pomnika Gloria Victis podchodzili politycy PiS i prezydent Andrzej Duda, rozlegały się oklaski.

Jak co roku w obchody rocznicy Powstania Warszawskiego zaangażowało się też środowisko „Gazety Polskiej. Przed bramą główną Cmentarza Wojskowego na Powązkach zorganizowało wspólne śpiewanie pieśni powstańczych. Wziął w nim udział redaktor naczelny „GP” Tomasz Sakiewicz. Wśród uczestników pojawiła się m.in. legenda opozycji demokratycznej w PRL Zofia Romaszewska i znany z badania katastrofy smoleńskiej prof. Kazimierz Nowaczyk.

Wspólne śpiewanie prowadziła Agnieszka Pawlik-Regulska przy akompaniamencie Janusza Kani. „Nie złamie wolnych żadna klęska, nie strwoży śmiałych żaden trud” – intonowała Pawlik-Regulska. Artystka jest wnuczką jednego z oficerów Kedywu, Krzysztofa Sobieszczańskiego ps. Kolumb. 


fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

– Pieśni powstańcze były pieśniami spontanicznymi, wychodzącymi z serc ludzi, którzy walczyli na śmierć i życie – mówi redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz. – Ludzie od lat zbierali się spontanicznie na Powązkach, aby śpiewać pieśni powstańcze. Ostatnio szczególnie ci, którzy nie zgadzali się z rządami Platformy i nie chcieli uczestniczyć w nieautentycznych obchodach organizowanych przez tę partię tylko z konieczności i wyrachowania. Dołączyliśmy do tej tradycji. To forma dobrego przekazywania patriotyzmu – podkreśla Sakiewicz.