Cały świat śle kondolencje do Niemiec, wyrażają ból po zamachu w Monachium, a zamordowanych przez terrorystę opłakują ich bliscy. Wydawałoby się, że żałoba panuje w całym kraju. Tymczasem w Berlinie przeszła parada gejów, wcześniej zaplanowanej imprezy nie odwołano pomimo piątkowej tragedii. Zdjęcia publikowane na twitterze nie pozostawiają wątpliwości jak "doskonale bawili się" jej uczestnicy.

18-letni zamachowiec, uzbrojony z pistolet, wtargnął w piątek popołudniu do centrum handlowego Olympia w Monachium. Strzelał do bezbronnych osób. Z najnowszych informacji policji wynika, że zginęło 9 osób, wielu zostało rannych. Wśród nich były dzieci. Zamachowcem okazał się 18-letni Irańczyk urodzony w Niemczech. Od dłuższego czasu mieszkał w Niemczech, miał niemieckie i irańskie obywatelstwo. Po zamachu popełnił samobójstwo.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zamachowiec wzorował się na Breiviku? Nowe szokujące informacje policji

Cały świat jest zszokowany wydarzeniami w Monachium. Przywódcy państw, ale też zwykli ludzie, składają kondolencje, wyrażają wsparcie dla rodzin, które opłakują ofiary zamachowca. Panuje atmosfera żałoby po straszliwej tragedii. Wszędzie?! Przez wszystkich?!

Okazuje się, że nawet zamach, który kosztował życie wielu osób, nie zniechęcił środowisk LGTB do zorganizowania w Berlinie tzw. "parady równości". Przeszli oni ulicami stolicy Niemiec, a zdjęcia publikowane na portalach społecznościowych pokazują, że uczestnicy imprezy doskonale się bawili, nie brakowało uśmiechów, niektórzy tańczyli, jak zwykle widać było wiele półnagich osób.

To tylko dwa wpisy, a jest ich znacznie więcej:




Żałoba w kraju, a tu takie coś... Niesmaczne? To delikatne określenie.