Sejm zakończył w piątek prace nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Podczas bloku głosowań posłowie przyjęli poprawki do ustawy o TK zaproponowane przez Senat. Ustawa trafi teraz do prezydenta. Nie obyło się jednak bez skandalu. Politycy Nowoczesnej straszyli postępowaniami dyscyplinarnymi posłów PiS, którzy są prawnikami, a głosowali za ustawą o TK.

W trakcie bloku głosowań posłanki Nowoczesnej wychodząc na mównicę sejmową wygłaszały formułkę:

„Czy prawdą jest, że poseł [imię i nazwisko – przyp. red.] głosował za przyjęciem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Jeśli tak, to wzywam Okręgową Radę Adwokacką w [nazwa miejscowości] do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec posła, który zagłosuje za przyjęciem ustawy paraliżującej działania Trybunału Konstytucyjnego. Czy wiedzą o tym wyborcy? Poseł, głosując za ustawą, głosował za zmianą konstytucyjnego ustroju państwa”

- mówiły wychodzące kolejno na mównicę posłanki Nowoczesnej.



Jeden z wywołanych w ten sposób posłów PiS Wojciech Szarama nie krył oburzenia tym faktem i oświadczył, że odbiera wystąpienia posłanek Nowoczesnej jako groźbę.

- Jedna z posłanek, reprezentantka klubu Nowoczesna zwróciła się do mnie z pogróżkami, że jeśli nie zachowam się w sposób oczekiwany przez tę partię, zostanę skreślony z listy adwokatów. To nie tylko naruszenie dobrych obyczajów, ale też prawa. Każdy z posłów sprawuje wolny mandat. Powinien postępować zgodnie z własną wiedza, zgodnie z własnym sumieniem w interesie wyborców. [...] Tego typu pogróżki, które mają na celu utrudnić wręcz życie posłom, są niedopuszczalne

- mówił poseł Wojciech Szarama z PiS.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapowiedział zgłoszenie sprawy gróźb kierowanych pod adresem posłów do komisji etyki. - Dzisiaj strzelacie prawu w tył głowy, ale sprawiedliwość was rozliczy - mówiła przed głosowaniem ws. TK Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej.

Marek Suski z PiS zwrócił uwagę, że groźby kierowane przez polityków Nowoczesnej pod adresem posłów PiS, którzy są prawnikami, są w istocie groźbami karalnymi.

- Tego typu groźby są groźbami karalnymi. Trzeba je zgłosić do prokuratury, a jeśli chodzi o tryb sejmowy, to należy je rozpatrywać przez komisję regulaminową. To naruszenie wolności i suwerenności posła. To są groźby karalne, należy to skierować do prokuratury

– mówił poseł Suski.

Gdy kolejna posłanka Nowoczesnej odczytała cytowaną wyżej formułę z apelem do Okręgowej Rady Adwokackiej o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec posła PiS, marszałek Sejmu zapowiedział, że w związku z zaistniałą sytuacją nie będzie więcej dopuszczał do zadawania pytań w tym bloku, przed głosowaniem nad ustawą.