Z niepozornego szeregowego domku przy ul. Wróblewskiego 7 w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz, w nocy z 19 na 20 lipca 1946 roku, UB wyprowadziło aresztowaną Danutę Siedzikównę „Inkę”, sanitariuszkę V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Dziś odsłonięto pamiątkową tablicę umieszczoną na elewacji. 

Dom ten – mieszkanie sióstr Mikołajewskich – był konspiracyjnym lokalem AK. „Inka”, która została wysłana przez dowódcę do Gdańska po materiały medyczne, miała w nim przenocować. Niestety adres ten zdradziła bezpiece łączniczka „Łupaszki" Regina Żylińska-Modras, którą zatrzymano w kwietniu i skłoniono do współpracy.

Ponad miesiąc po zatrzymaniu na „Ince” wykonano wyrok śmierci.

To do właścicielek mieszkania dotarł gryps, którego ostatnie zdanie brzmiało: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

W domu przy ul. Wróblewskiego nadal mieszka córka jednej z nich – Barbara oraz wnuczka – Agnieszka. 

Wspólnota mieszkaniowa oraz lokalna Spółdzielnia Rzemieślnicza Metalowo-Elektrotechniczna Elexmetal w Gdańsku postanowiły oznakować specjalną tablicą dom, w którym „Inka” spędziła ostatnią noc przed aresztowaniem.

Na niewielkiej płycie umieszczono napis: 

W tym domu w nocy z 19 na 20 lipca 1946 r. została aresztowana Danuta Siedzikówna „Inka” (1928-1946) sanitariuszka V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej płk. Zygmunta Szendzielorza ps. „Łupaszka”.