Tego Michał Pazdan na pewno się nie spodziewał. W poniedziałek na stadionie Legii, w ramach spotkania 'Obrońcy dla obrońcy - adwokaci doceniają Michała Pazdana', defensora Legii i reprezentacji Polski uhonorowała specjalną statuetką Okręgowa Rada Adwokacka. To podzięka za świetną postawę w meczach kadry na Euro 2016.

Jak stwierdzili obecni na spotkaniu prawnicy zawody adwokata i boiskowego obrońcy są całkiem podobne - łączy ich to, że obaj bronią. Spotkanie na Legii zaczęło się właśnie od panelu, podczas którego porównano podobieństwa tych dwóch wykonywanych prac.

- Możemy znaleźć małe analogie. Przygotowanie się do meczu czy sezonu jest jak przygotowanie się prawnika do sprawy. I w piłce nożnej, i na sali sądowej, trzeba rozpracować przeciwnika, poznać jego silne i słabe punkty, dobrać odpowiednią taktykę. A dbanie o formę sportową można porównać do nauki prawniczych nowinek, tak aby ciągle być z nimi na czasie

- ocenił Michał Żewłakow, dyrektor sportowy Legii.

Sam Pazdan z typową dla siebie skromnością stwierdził, że dobra dyspozycja na Euro 2016 dała mu pewność siebie, ale jego celem jest powtarzalność. - Trzeba niezmiennie podchodzić do swoich obowiązków, wykonywać je sumiennie. To prędzej czy później przyniesie efekt - mówił.


Po dyskusji przyszedł czas na nagrodę - reprezentanci Okręgowej Rady Adwokackiej wręczyli obrońcy pamiątkową statuetkę, a adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej, wygłosiła na jego cześć… laudację.