Austria: Zmiana treści ustawy na wniosek Polski

  

Dzięki negocjacjom władz polskich Austria zmieniła treść ustawy o ustanowieniu federalnego urzędu Miejsce Pamięci KZ Mauthausen, rozszerzając odpowiedzialność polityczną i finansową z jedynego obozu wymienionego z nazwy, czyli KL Mauthausen na KL Gusen oraz ok. 50 innych podobozów. Poszerzona lista znalazła się w ustawie na wniosek polskiej strony. Austriacki parlament przyjął ustawę 14 lipca. 

KL Gusen to, obok KL Mauthausen, największy na terenie Austrii obóz koncentracyjny. Zginęło w nim około 30 tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji, którzy stanowili największą grupę narodowościową więźniów. 

„To otwiera drogę prawną do dalszych negocjacji i faktycznego zabezpieczenia pozostałości po obozie” – stwierdziła Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego dr hab. Magdalena Gawin, która wraz z ambasadorem RP w Austrii Arturem Lorkowskim, zabiegała o zmiany we wspomnianej ustawie. 

Zmiany wprowadzone do ustawy to sukces przedstawicieli państw europejskich, których obywatele zostali zamordowani w systemie niemieckich nazistowskich obozów Mauthausen-Gusen. To dobry początek trudnego procesu przywracania tego systemu obozów do europejskiej pamięci historycznej 


– ocenił Ambasador Artur Lorkowski.

27 lipca wiceminister Gawin przyjmie w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego delegację więźniów KL Mauthausen-Gusen. Z kolei Muzeum Historii Polski, pod kierunkiem dyrektora Roberta Kostro, przygotowuje wystawę plenerową, zaś historycy z Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Pileckiego pracują nad programem badawczym przy współpracy z zagranicznymi naukowcami. Działania te mają służyć przywróceniu pamięci o ofiarach KL Gusen

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego składa podziękowania organizacjom pozarządowym, intelektualistom, dziennikarzom, wszystkim sygnatariuszom listów otwartych do Ministra Spraw Wewnętrznych Austrii Wolfganga Sobotki oraz obywatelom – za organizację kampanii społecznej na rzecz opieki konserwatorskiej nad KL Gusen. List protestacyjny w sprawie dewastacji największego obozu koncentracyjnego na terenie Austrii podpisało 27 tysięcy internautów.




 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces w sprawie podejrzanej prywatyzacji

/ pixel2013

  

W Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces dotyczący nieprawidłowości przy prywatyzacji Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych. Na ławie oskarżonych zasiadło 6 osób, którym prokuratura zarzuca m.in., że ponoszą odpowiedzialność za to, iż w 2010 roku zakłady sprzedano niewypłacalnemu inwestorowi, a spółka poniosła straty sięgające kilkuset milionów złotych.

W toku śledztwa prowadzonego przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach ustalono, że przeprowadzona w październiku 2010 roku przez ówczesne Ministerstwo Skarbu Państwa prywatyzacja spółki odbyła się z naruszeniem prawa i ze szkodą dla tych zakładów.

W akcie oskarżenie wskazano, że pomimo ostrzeżeń ze strony właściwych służb zdecydowano się sprzedać Kieleckie Kopalni Surowców Mineralnych SA niewiarygodnemu inwestorowi, tj. Dolnośląskim Surowcom Skalnym SA (DSS). W toku śledztwa ustalono, że spółka ta, związana z osobą Jana Ł., była w bardzo złej kondycji finansowej. Już od 2009 r. była niewypłacalna i nie miała wystarczających źródeł finansowania inwestycji.

Prokurator oskarżył ówczesnego zastępcę dyrektora Departamentu Projektów Prywatyzacyjnych Ministerstwa Skarbu Państwa - który był odpowiedzialny za podpisanie umowy sprzedaży Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych na rzecz Dolnośląskich Surowcom Skalnym - Radosława O.

"Pomimo sygnałów z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i od doradcy prywatyzacyjnego zaniechał badania kondycji finansowej inwestora, jak i poręczyciela przez niego wskazanego"

– zarzucał podczas środowej rozprawy prokurator Tomasz Tadla, szef śląskiego wydziału zamiejscowego ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

Radosław O. odpierał zarzuty.

"Niestety, prywatyzacja jest oceniana przez pryzmat tego, co się potem wydarzyło, czyli upadłości, a nie przez pryzmat wiedzy, jaką wówczas mieliśmy. Skorzystaliśmy z usług wykwalifikowanej i profesjonalnej firmy doradczej. Została wybrana w transparentnym i przejrzystym przetargu nieograniczonym. Wówczas ministerstwo współpracowało z nią już od około 10 lat, a pracownicy resortu mieli z nią dobre doświadczenia"

- powiedział.

Podkreślał, że uchybień przy prywatyzacji nie wykazały wcześniej ani Najwyższa Izba Kontroli, ani wewnętrzny zespół kontrolny Ministerstwa Skarbu Państwa.

Kolejne trzy osoby, które objął akt oskarżenia, to byli członkowie władz Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, wprowadzeni do spółki po jej przejęciu. Małgorzata T., Robert D. i Andrzej K. - są oskarżeni o nadużycie uprawnień, niedopełnienie obowiązków, działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz o oszustwa. Prokuratorzy zakwestionowali łącznie 825 decyzji ekonomicznych i transakcji podjętych w okresie od 2011 r. do marca 2012 r. przez osoby wprowadzone przez Dolnośląskie Surowce Skalne S.A. do KKSM S.A. Wartość szkody majątkowej wyrządzonej KKSM S.A. w wyniku niezasadnych decyzji ekonomicznych przekroczyła kwotę 151 mln zł. Nikt z nich w sądzie nie przyznał się do winy.

"Większościowym właścicielem Dolnośląskich Surowców Skalnych był Jan Ł. On podejmował większość decyzji – od zatrudnienia asystentki po te strategiczne. W dokumentach prokuratury nie widać w ogóle jego roli"

– mówiła podczas rozprawy Małgorzta T.

"Mam wrażenie, że w istotnym stopniu przypisywane są mi czyny, które były autorstwa tej osoby. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że upadłość Dolnośląskich Surowców Skalnych powinna być ogłoszona w 2009 roku. Gdyby tak było, to wszystkie badania tworzone przez biegłych rewidentów były błędne. Spółka nie mogłaby wejść na giełdę papierów wartościowych, ani też pozyskiwać dofinansowań, a takich spółka otrzymała na około 600 milionów złotych. Nie mieści mi się w głowie, jako prawnikowi - nie jestem finansistką - że przy takiej ilości osób, przez których ręce przeszła dokumentacja miałabym podejmować decyzje o składaniu wniosku o upadłość"

– dodawała Małgorzata T.

Według śledczych osoby wprowadzone do nowego zarządu kieleckiej spółki oszukały 165 firm i osób fizycznych co do zamiaru wywiązania się ze zobowiązań finansowych i doprowadziły je do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę ponad 36 mln zł.

Prokurator oskarżył także przedstawiciela jednego z kontrahentów spółki - Andrzeja C. - o poświadczenie nieprawdy w dokumentacji skarbowej. Analiza dokumentacji finansowej KKSM pokazała, iż jedna z faktur VAT, wystawiona na rzecz spółki, poświadczała nieprawdę co do transakcji na kwotę ponad 800 tys. zł. Prokuratura zastosowała wobec oskarżonych zabezpieczenia majątkowe na łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych.

Po nieudanej prywatyzacji znajdujące się w upadłości Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych – a konkretnie zorganizowaną część przedsiębiorstwa - pod koniec stycznia 2016 r. kupiła od syndyka masy upadłościowej Agencja Rozwoju Przemysłu, której właścicielem w stu procentach jest Skarb Państwa. Firma funkcjonuje, jako Świętokrzyskie Kopalnie Surowców Mineralnych.

Decyzję o przekazaniu sprawy śledztw związanych z KKSM z Prokuratury Okręgowej w Kielcach, do prowadzenia śląskiej delegaturze Prokuraturze Krajowej, podjął w marcu 2016 r. minister sprawiedliwości - prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts