„Załatwiacze” w NCBR

  

Zatrzymanie przez CBA wraz ze współpracownikiem miliardera Michała Sołowowa, byłego szefa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, to wierzchołek góry lodowej. Od dłuższego czasu pojawiały się doniesienia, że posiadając odpowiednie dotarcie, można było załatwić tam wielomilionowe granty. 

Firm oferujących skuteczne pozyskanie pieniędzy z NCBR było przynajmniej kilkanaście. Wśród nich m.in. podmiot związany z synem wpływowego polityka lewicy. Koszt 100-200 tys. zł plus „success fee” – premia od sukcesu. Często dochodziło też do sytuacji, w której osoby oceniające projekty same były związane z podmiotami wnioskującymi o dofinansowanie. 

W tle wątpliwych praktyk, które miał tolerować aresztowany na dwa miesiące były szef NCBR prof. Krzysztof K., znalazły się działania międzynarodowej renomowanej firmy audytorskiej. Prokuratura wraz z CBA badają, czy nie brała ona udziału w torpedowaniu działań jednego z polskich przedsiębiorstw, którego produkt opracowany dzięki pieniądzom z NCBR jest konkurencją dla zagranicznego koncernu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl