​Petru i TVN24 odporni na fakty. Dalej mówią o rzekomej reprymendzie Obamy

  

Dla niektórych najważniejszym punktem historycznego szczytu NATO w Warszawie były wyrwane z kontekstu i na dodatek zmanipulowane słowa Baracka Obamy. Rozdmuchujący rzekomą reprymendę, której miał udzielić polskiemu rządowi prezydent Stanów Zjednoczonych, są przy tym wyjątkowo odporni na fakty – zachowują się, jakby nie zauważyli oficjalnego tłumaczenia wystąpienia Obamy, które opublikowała ambasada USA.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, ambasada USA w Warszawie opublikowała oficjalne tłumaczenie przemówienia prezydenta Stanów Zjednoczonych ostatecznie rozwiewając wszelkie wątpliwości. Co naprawdę powiedział Barack Obama o prezydencie Andrzeju Dudzie, polskiej demokracji oraz sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego? Na pewno nie to, co usłyszeli politycy opozycji oraz mainstreamowi dziennikarze.

Również minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, przywołując oficjalne tłumaczenie wystąpienia prezydent USA, ujawnił szczegóły medialnej manipulacji w tej sprawie. Szef polskiej dyplomacji tłumaczył, że z przemówienia dotyczącego wojska i współpracy gospodarczej wyciągnięto dwa zdania i na tej podstawie zbudowano całą medialną narrację, z której wynikało, że Barack Obama atakował polski rząd.

Tymczasem Ryszard Petru zdaje się tego nie zauważać.

To było jednoznaczne stwierdzenie, że rządy prawa, niezależne sądownictwo, media, są podstawą demokracji. Szkoda, że prezydent USA musiał o tym przypominać polskiemu prezydentowi. Andrzej Duda nie wiedział, jak zareagować. To poszło w świat i to bardzo źle

– oznajmił w czasie konferencji prasowej lider Nowoczesnej.
 
To samo powtarza TVN24 na swoim portalu – tym razem powołując się na amerykańskie media. Co ciekawe, jeden z podanych przykładów to tekst opublikowany przez liberalno-lewicowy dziennik „New York Times”. Można tam m.in. wyczytać, że w dniu otwarcia szczytu NATO – po prywatnym spotkaniu Baracka Obamy i Andrzeja Dudy – doszło do „niezwykłej publicznej reprymendy udzielonej bliskiemu amerykańskiemu sojusznikowi”. Współautorką artykułu jest Joanna Berendt, dziennikarka przeprowadzająca wywiady dla „Gazety Wyborczej”…


fot. nytimes.com/print screen
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl,300polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl