Dzięki występom piłkarzy Legii na Euro 2016 mistrzowie Polski wzbogacą się o niemal 400 tys. euro. Lech zarobi 226,5 tys. euro, Lechia 163 tys., a Wisła Kraków 154 tys. euro. 

UEFA wypłaca klubom pieniądze, rekompensując w ten sposób straty, jakie poniosły w związku z grą ich piłkarzy na Euro 2016. Występy we Francji to z jednej strony świetne okno wystawowe dla zawodników, których wartość sportowa i marketingowa wzrasta, z drugiej - niemałe problemy organizacyjno-sportowe dla klubów, związane z brakiem możliwości odpowiedniego przygotowania się do sezonu 2016/17.

Przez cały okres przygotowawczy w Legii nie mogli skorzystać z czołowych zawodników – Michała Pazdana, Nemanji Nikolicia, Tomasza Jodłowca i Ondreja Dudy. Trener Besnik Hasi nie chciał jednak dokonywać wzmocnień przed poznaniem swoich podopiecznych, dlatego w letniej przerwie „Wojskowi” zakontraktowali do tej pory tylko Thibault Moulina. W próbie generalnej przed walką w eliminacjach Ligi Mistrzów legioniści ulegli Lechowi aż 1:4, we wtorek czeka ich pucharowa walka w Mostarze. W jakim składzie? Tego nie wie nikt – pewne jest, że Hasi powołał na ten mecz wszystkich legionistów biorących udział we francuskim turnieju poza Pazdanem. Nie mieli oni niestety za wiele czasu by wypoczywać – po ciężkim sezonie 2015/16 i miesiącu spędzonym na przygotowaniach do Euro oraz samym turnieju, odpoczywali raptem 6 dni.

Legię reprezentowało na Euro 2016 pięciu piłkarzy (poza wspomnianą czwórką także Artur Jędrzejczyk, który był wypożyczony z Krasnodaru do końca czerwca), Lecha trzech (Linetty, Kadar, Lovrencsics), a Lechię i Wisłę po dwóch (Wawrzyniak, Peszko – Mączyński, Guzmics). Jednego przedstawiciela we Francji miały Cracovia (Kapustka), Zagłębie Lubin (Starzyński) i Ruch (Stępiński)

W ramach rekompensat UEFA rozdysponuje pomiędzy klubami 150 mln euro. Zapłaci za każdy dzień spędzony na turnieju oraz okres przygotowawczy. Niestety, próżno szukać w jej decyzjach sprawiedliwości. Ligi krajowe zostały podzielone na trzy kategorie, zgodnie ze współczynnikiem FIFA. Ekstraklasa znalazła się w najgorszej kategorii, co oznacza, że nasze kluby zarobią trzy razy gorzej od potentatów - Anglii, Hiszpanii, Francji, Włoch, Niemiec i Holandii. 

„Super Express” wyliczył, że dla przykładu dniówka, jaką dostanie Legia za Pazdana to 2265 euro, podczas gdy Real zgarnie za Cristiano Ronaldo (liga pierwszej kategorii) 6795 euro. Ogółem kasę Legii zasili ok. 389,5 tys. euro.

Zgodnie z tym przelicznikiem Lech dostanie od UEFA 226,5 tys. euro, Lechia – 163 tys., Wisła 154 tys., a Cracovia, Zagłębie i Ruch po 83,8 tys.