Na briefingu prasowym Krzysztofa Szczerskiego podsumowującym szczyt NATO dziennikarze „Gazety Wyborczej” i TVN konsekwentnie pytali o... Trybunał Konstytucyjny. W spore rozbawienie wprawił zebranych dziennikarz portalu gazeta.pl, który widząc szeroki uśmiech na twarzy prezydenckiego ministra zaczął zapewniać, że pytanie jest jak najbardziej „na serio”.
 
Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl dziennikarze TVN, „Gazety Wyborczej” i portalu gazeta.pl w czasie briefingu prasowego Krzysztofa Szczerskiego, który podsumowywał szczyt NATO pytali tylko o... Trybunał Konstytucyjny. Wysłanniczka TVN zadała pytanie o słowa Baracka Obamy na temat TK. Niemal identyczne pytanie sformułowała dziennikarka „Gazety Wyborczej” Justyna Dobrosz-Oracz. Na szczęście Krzysztof Szczerski wykazał się zdrowym podejściem do tak absurdalnego zachowania i żartobliwie skwitował propagandowe wysiłki reporterów.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: O co pytali dziennikarze TVN i "GW" po spotkaniu Duda-Cameron? O Trybunał
 
Wobec kolejnego pytania - zadanego przez dziennikarza portalu gazeta.pl - prezydencki minister był jednak bezsilny. Ten zapytał bowiem Szczerskiego, czy Polska mogła wywalczyć więcej niż jeden batalion NATO, gdyby nie... kryzys konstytucyjny w Polsce. Po zadaniu pytania dziennikarz - jakby mając świadomość swojego blamażu - zaznaczył, że jest to pytanie „serio”. Wywołało to szeroki uśmiech na twarzy Krzysztofa Szczerskiego. Minister cierpliwie wytłumaczył przedstawicielowi gazeta.pl, że decyzje o rozmieszczeniu batalionów w Polsce i krajach bałtyckich to efekt długotrwałego procesu, który zaczął się zaraz po zakończeniu ostatniego szczytu NATO w Newport.  
 

- Szczyt jest rzeczywiście oceniany jako nasz sukces, zwłaszcza jeśli chodzi o wzmocnienie bezpieczeństwa Polski, natomiast pytanie jest takie, czy nie mają państwo wrażenia, że mogliśmy osiągnąć tak naprawdę jeszcze więcej i gdyby nie kryzys konstytucyjny w naszym kraju, to Barack Obama mówiłby nie o jednym batalionie, a o większej ich liczbie i o jeszcze większych zabezpieczeniach Polskiego Bezpieczeństwa – mówił dziennikarz portalu gazeta.pl.

Widząc rozbawienie na twarzy Krzysztofa Szczerskiego oraz części obecnych na briefingu dziennikarzy, redaktor postanowił zapewnić, że jego pytanie... nie było żartem.

- To jest pytanie serio...  - dodał zbity z tropu dziennikarz.
- Dobrze, że pan powiedział. Ta uwaga na końcu była bardzo istotna – przyznał z uśmiechem Krzysztof Szczerski.

Prezydencki minister Krzysztof Szczerski dobitnie wytłumaczył dziennikarzowi, na czym polega sukces i znaczenie szczytu NATO w Warszawie.

- Decyzje dotyczące tego, co się wydarza na szczycie NATO w Warszawie, prace nad nimi rozpoczęły się wraz z zakończeniem poprzedniego szczytu. Tak samo jest już teraz. Z ostatnim momentem tego szczytu rozpoczynamy prace nad nowym szczytem. W związku z powyższym, żeby dojść do tej sytuacji, którą dzisiaj mamy, a mamy rzecz naprawdę... i to państwo będąc przecież osobami kompetentnymi, mającymi szerokie horyzonty intelektualne... więc jest to dla was łatwe do zrozumienia, że ta decyzja ma charakter naprawdę przełomowy. Przełomowy jest charakter dotyczący tego, że rzeczywiście na wschodniej flance mamy wielonarodowe pododdziały NATO - coś, co jeszcze rok temu, bo pamiętam pierwszą rozmowę pana prezydenta z panem Stoltenbergiem w Warszawie w czerwcu było naprawdę jeszcze dalekie do osiągnięcia. To, że poprzez rok intensywnej pracy dyplomatycznej, pana prezydenta i rządu udało się uzyskać ten efekt, który dzisiaj można uznać za ogromny sukces całego NATO, ale także Polski, bo to dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa, to naprawdę jest rok ciężkiej pracy, to jest ogromne osiągnięcie - tłumaczył Krzysztof Szczerski.

 
 ZOBACZ FILM: