Radio Zet dopuściło się manipulacji. Rozgłośnia poinformowała, że wystawa poświęcona katastrofie smoleńskiej przygotowana na Stadionie Narodowym w Warszawie (wcześniej pokazywała ją "Gazeta Polska") nie została uzgodniona z kwaterą główną NATO, a przedstawiciele Sojuszu chcą, by ją usunięto.

O wystawę, której pierwotnym organizatorem i sponsorem wystawy były Fundacja Niezależne Media oraz tygodnik „Gazeta Polska", zapytano Jensa Stoltenberga, sekretarza generalnego NATO.

- W holu prowadzącym do głównego miejsca spotkań szczytu NATO zainstalowano wystawę poświęconą pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. Czy ta sprawa była konsultowana z NATO? Czy rzeczywiście NATO tutaj nie miało żadnych obiekcji, żeby takie zdjęcia prezentujące między innymi trumny ofiar były wystawione tak, żeby wszyscy delegaci wchodzący do sali mogli taką wystawę zobaczyć? - chciał wiedzieć dziennikarz Radia Zet.

Jens Stoltenberg nie pozostawił wątpliwości:

Jest to polska wystawa. Poinformowano nas o tej wystawie. Rozumiem, że jest to kwestia dla Polski ważna, ponieważ był to dramat narodowy i wszyscy zdajemy sobie sprawę jak ważna to dla Polski tragedia.


Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz pytany o sprawę wyjaśnił, że nikt z NATO nie miał żadnych przeciwwskazań do wystawy.

Wystawę jako pierwsza pokazała „Gazeta Polska” i Fundacja Niezależne Media. Na ekspozycję składa się z około 20 zdjęć m.in. sprzed Pałacu Prezydenckiego, a także fotografie z pogrzebów ofiar katastrofy smoleńskiej. Wystawa była pokazywana w kilkuset miejscach na całym globie.